W przełomowym wydarzeniu, które nikogo nie zaskakuje, liczba bezdomnych dzieci w Anglii mieszkających w tymczasowych mieszkaniach osiągnęła rekordowy poziom, rosnąc o 5% w ciągu roku do 177 530, według nowych danych rządowych. Tak, dobrze przeczytaliście – 177 530 dzieci. To mniej więcej populacja małego miasta, z tą różnicą, że to miasto składa się z pensjonatów i hosteli, a mieszkańcy nie są na wakacjach.
Okres od stycznia do marca oznaczał 18. z rzędu kwartalny wzrost, bo najwyraźniej konsekwencja jest kluczowa – nawet jeśli jest to konsekwencja kryzysu. Łączna liczba gospodarstw domowych w tymczasowych mieszkaniach również wzrosła, o prawie 4% w ciągu roku, podało Ministerstwo Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego. Ale hej, przynajmniej liczba dzieci w pensjonatach spadła, co jest jak świętowanie, że statek tonie wolniej.
Wejdźmy do premiera Andy'ego Burnhama, który zobowiązał się do wprowadzenia „największego programu budowy domów komunalnych od okresu powojennego”. Ambitne, jasne, ale też trochę jak obiecywanie naprawy cieknącego dachu po tym, jak dom już został zalany.
Poznajcie Roneshę, 31 lat, która mieszka w tymczasowym zakwaterowaniu z dwoma synami od 2024 roku, po tym jak straciła dach nad głową w wyniku eksmisji bez winy. Nie było jej stać na wynajem prywatny i odkryła, że wielu społecznych wynajmujących wymaga od potencjalnych najemców posiadania poręczyciela – bo nic tak nie mówi „pomagamy bezdomnym” jak wymaganie finansowej siatki bezpieczeństwa od ludzi, którzy nie mają nic.
Rodzina została zakwaterowana w pensjonacie na siedem tygodni – powyżej sześciotygodniowego limitu – bez odpowiednich urządzeń kuchennych ani lodówki na leki syna, powiedziała, zanim przeniesiono ich do obecnego mieszkania. „Życie w tymczasowym zakwaterowaniu odbiło się ogromnym piętnem na mojej rodzinie” – powiedziała, a można prawie usłyszeć, jak to niedopowiedzenie dźwięczy.
Ronesha, która mieszka w północnym Londynie, jest zarejestrowaną opiekunką młodszego dziecka, które ma cukrzycę typu 1 i inne złożone potrzeby. Stwierdziła, że niestabilność związana z przenoszeniem między tymczasowymi domami jest dla niego bardzo trudna do zniesienia. Jego glukometr pikuje w nocy w małym mieszkaniu, budząc starszego syna i odrywając go od nauki do GCSE. „Starał się jak mógł, aby zrobić całą powtórkę, ale czułam się naprawdę źle, bo nie mogłam nic zrobić poza zaproponowaniem alternatyw, takich jak nauka u kolegi czy pójście do biblioteki” – powiedziała Ronesha. „Bardzo trudno było mu się uczyć w domu”. Bo nic tak nie sprzyja nauce jak dzielenie małego mieszkania z pikającym urządzeniem medycznym i ciężarem bezdomności.
Eksmisje bez winy na podstawie sekcji 21, gdzie najemcy mogą być eksmitowani bez podania przyczyny, są powszechnie uważane za główny czynnik napędzający bezdomność i zostały zakazane od maja 2026 roku. Ale Ronesha powiedziała, że „Sekcja 21 nie jest problemem”, dodając: „Moim problemem jest to, że rząd pozwala właścicielom na windowanie cen najmu, które nie idą w parze z zarobkami”. Ach, tak, klasyczna podwyżka czynszu – niewidzialna ręka rynku delikatnie popychająca w przepaść.
Rząd Partii Pracy zobowiązał się do budowy 1,5 miliona nowych domów w Anglii w trakcie tej kadencji parlamentu, ale obecnie nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu. Niespodzianka, niespodzianka.
„To haniebne, że rekordowa liczba dzieci dorasta bez domu, ponieważ dziesięciolecia politycznych porażek zdusiły podaż prawdziwie przystępnych cenowo mieszkań socjalnych” – powiedziała Sarah Elliot, dyrektor naczelna organizacji charytatywnej Shelter zajmującej się mieszkalnictwem. „W tej chwili zbyt wiele dzieci spędza dzieciństwo w tymczasowych mieszkaniach, które ledwo nadają się na jedną noc, a co dopiero na lata. Całe rodziny są stłoczone w pensjonatach, hostelach i maleńkich kawalerkach, które zimą są zimne i wilgotne, a latem duszne”. A jednak mamy być pod wrażeniem niewielkiego spadku korzystania z pensjonatów.
W swoim przemówieniu inauguracyjnym jako premier Burnham zasugerował, że Wielka Brytania jest w szponach „kryzysu mieszkaniowego” i że chce dostarczyć „największy program budowy domów komunalnych