„Stary. Czy to elektryk?” – zapytał facet z przekłutą przegrodą i tatuażem łańcucha rowerowego. Nie był jedynym, który dał się nabrać. Ride1Up Roadster V3, miejski rower dojazdowy wypuszczony w zeszłym roku i często niedostępny przez 2025, należy do nowej generacji sprytnie zintegrowanych e-rowerów, które wyglądają i czują się jak zwykły rower – dopóki nie skręcisz manetki. Recenzent WIRED spędził miesiące i setki mil, jeżdżąc dziewięciobiegowym modelem po Portland w Oregonie, przez strome grzbiety i rzeki, i stwierdził, że jeździ się jak rower, który po prostu łatwiej pedałować. Dokładnie tak, jak rower powinien się czuć, jeśli nas pytasz.
Ważący około 40 funtów Roadster V3 to lekki e-rower z proporcjonalnym wspomaganiem momentu obrotowego, który sprawia, że czuje się jak nadzwyczaj żwawy klasyczny rower – tyle że z 500-watowym silnikiem mogącym osiągnąć 28 mph, gdy ustawiony jako rower klasy 3. Za 1395 dolarów jest przystępny cenowo jak na model o wysokiej wydajności z premium częściami i manetką do ruszania pod górkę. Zasięg 20-40 mil jest dobry na codzienne dojazdy, ale nie na długodystansowe wycieczki. Największy minus? Brak autoryzowanych serwisów, typowy ból głowy przy rowerach sprzedawanych bezpośrednio konsumentom, ponieważ większość zwykłych warsztatów odmawia naprawy nawet przebitej opony dla marek, których nie sprzedają. Ale Roadster bije znacznie powyżej swojej klasy cenowej pod względem mocy i wszechstronności.
San Diegońska Ride1Up, firma istniejąca niespełna dekadę, buduje głównie rowery specjalistyczne i użytkowe w przystępnych cenach. Niektóre modele wydawały się recenzentowi masywne lub przesadzone, ale nie Roadster V3. Jego kable prowadzone są przez pustą ramę, a wyjmowany akumulator jest prawie niezauważalnie zintegrowany z podwoziem. Dzięki trzem rozmiarom ramy pasującym do rowerzystów od 5'2" do 6'4" i największej ramie wciąż ważącej tylko 40 funtów, to rzadki e-rower, który nie wygląda jak e-rower – nawet gdy na nim jedziesz.