Prokuratorzy w Teksasie w czwartek ujawnili bombę w procesie Anthony'ego Odionga, rzymskokatolickiego księdza oskarżonego o wykorzystywanie swojego stanowiska duchownego do uprawiania seksu z duchowo bezbronnymi parafianami: spłodził dziecko z inną parafianką około 2023 roku, pracując poza Nowym Orleanem.
To odkrycie nastąpiło trzeciego dnia procesu Odionga w Waco w Teksasie, gdzie pracował przed przeniesieniem do Luling w Luizjanie. Melissa Beseda, była pracownica policji w Waco, zeznała, że testy DNA potwierdziły, iż Odiong, lat 57, jest ojcem trzyletniej dziewczynki urodzonej przez kobietę występującą pod pseudonimem Presley Jones. Jones pozostawała pod duchowym kierownictwem Odionga w Luling. Sądowi pokazano nawet zdjęcie Odionga, Jones i dziecka stojących razem w kościele w Metairie w Luizjanie, wszystkich ubranych w pasujące białe stroje – portret rodzinny, który krzyczy „duchowe przewodnictwo”.
Tymczasem kobieta, która zapoczątkowała sprawę karną, występująca pod pseudonimem Mary Doe, wreszcie opowiedziała swoją historię. Poznała Odionga około 2008 roku na Baylor University, przechodząc burzliwy rozwód i płacząc na kampusie. Odiong przytulił ją, zaprosił do swojego biura i zaproponował duchowe kierownictwo. W ciągu kilku tygodni, zeznała, pocałował ją, obmacywał i rozpoczęli związek seksualny, który trwał latami. Łagodził jej poczucie winy, nazywając ich więź „duchową” i raz zażartował: „Och, kochanie – jeśli nie zwolnisz, to się przelecimy”. Ich związek zakończył się w 2011 roku, gdy jej 14-letni syn przyłapał ich na gorącym uczynku. Syn zgłosił to administratorowi Baylor, ale po groźbach dotyczących opieki nad dzieckiem i pracy, skłamał przed urzędnikami kościelnymi na temat tego, co widział.
Mary Doe ujawniła się dopiero po przeczytaniu śledztwa Guardiana z lutego 2024 roku na temat kobiet oskarżających Odionga o seksualny przymus. Początkowo myślała, że artykuł dotyczy jej, potem zdała sobie sprawę, że dotyczy innych i za namową męża poszła na policję w Waco. Jej zgłoszenie doprowadziło do oskarżeń dotyczących dwóch kolejnych kobiet. Jedna z nich, Jane Doe, zeznała w środę, że Odiong pocałował ją wbrew jej woli i zmusił do pozwolenia, by jej ówczesny mąż odbył z nią bolesny stosunek jako ostateczna próba ratowania małżeństwa.
W czwartek trzecia kobieta z okolic Nowego Orleanu opisała, jak Odiong podszedł do niej, gdy opłakiwała grób ojca, skomplementował jej urodę, a następnie pocałował i obmacywał. Nigdy nie doszło do stosunku, powiedziała, z powodu jej problemów zdrowotnych. Czwarta kobieta, która miała zeznawać, uciekła z domu w „skrajnie emocjonalnym i kruchym” stanie i pozostaje zaginiona.
Odiong nie przyznał się do winy w sprawie wielu zarzutów napaści seksualnej pierwszego i drugiego stopnia, za które grozi dożywocie. Twierdzi, że zarzuty są przedawnione, ale prokuratorzy powołują się na prawo znoszące takie terminy, jeśli istnieje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa wobec co najmniej pięciu ofiar – a twierdzą, że zidentyfikowali co najmniej cztery inne. Odiong został wyświęcony w Nigerii w 1993 roku, przeniesiony do Waco w 2006 roku, a później do Luling. Urzędnicy kościelni w Austin zawiesili go w 2019 roku z powodu zarzutów o niewłaściwe zachowanie, ale nie ogłosili tego; arcybiskup Nowego Orleanu Gregory Aymond czekał co najmniej do 2023 roku, aby zrobić to samo. Aymond przeszedł na emeryturę w lutym, zaledwie kilka miesięcy po tym, jak archidiecezja zgodziła się zapłacić 305 milionów dolarów ofiarom nadużyć.