Nowy premier Wiktorii, Ben Carroll, ujawnił zakres obowiązków komisji królewskiej ds. sektora budowlanego, obiecując, że 'nic nie jest zakazane' – co, biorąc pod uwagę niedawną historię stanu, może być najbardziej uspokajającą rzeczą, jaką premier Wiktorii powiedział od lat. Dochodzenie, oficjalnie nazwane Królewską Komisją ds. Integralności Głównych Publicznych i Infrastrukturalnych Projektów Budowlanych w Wiktorii, następuje po zarzutach o nieprawidłowościach ze strony CFMEU i innych podmiotów powiązanych z Big Build, o których po raz pierwszy doniosły gazety Nine w 2024 roku.
Carroll, który ogłosił to w czwartek po podpisaniu przez gubernatora listów patentowych ustanawiających komisję, nie przebierał w słowach: 'Była korupcja, był bandytyzm, była mizoginia i przemoc na finansowanych przez podatników placach budowy. Mam zerową tolerancję dla tego.' A z budżetem 50 milionów dolarów i terminem do 20 sierpnia 2027 roku, komisja, kierowana przez byłego prezesa Sądu Najwyższego Australii Południowej, Chrisa Kourakisa, otrzymała uprawnienia przymusowe do nakazania ujawnienia informacji – w tym dokumentów rządowych – oraz stawiennictwa świadków. Bo nic tak nie mówi 'rygorystycznie i nieustraszenie' jak prawo do wezwania własnego pamiętnika.
Komisja zbada 'korupcję, przestępczość lub poważne wykroczenia' CFMEU, firm budowlanych, podwykonawców, firm zajmujących się wynajmem pracowników i innych podmiotów przy głównych projektach w Wiktorii oraz to, czy departamenty rządowe odpowiednio nadzorowały prace. Zbada również sposoby 'odzyskania' środków podatników, które zostały 'sprzeniewierzone lub otrzymane w wyniku korupcji, przestępczości lub poważnych wykroczeń' – co jest miłym sposobem powiedzenia 'chcemy nasze pieniądze z powrotem, najlepiej z odsetkami.'
Carroll potwierdził, że byli premierzy i ministrowie mogą być wzywani na publiczne przesłuchania, a ich reprezentacja prawna będzie finansowana ze środków publicznych – co nazwał 'standardową procedurą', choć nie jest jasne, czy ten standard obejmuje szczyptę ironii. Cień prokuratora generalnego, James Newbury, nie był pod wrażeniem, nazywając ten ruch 'polityczną łatką na chwilę przed wyborami' i żądając, aby Carroll 'zagwarantował', że Jacinta Allan i Daniel Andrews zostaną 'postawieni przed tą komisją' przed listopadem. Carroll zaprzeczył interesowności, twierdząc: 'To kwestia przyszłości naszego stanu i szacunku dla pieniędzy podatników.' Jasne, a termin jest czysto przypadkowy.
Komisarz Kourakis w oświadczeniu powiedział, że jest 'głęboko świadomy odpowiedzialności, którą mi powierzono' i obiecał pracować 'niezależnie i rygorystycznie.' Administrator CFMEU, Michael Crosby, powiedział, że związek będzie 'w pełni współpracować', zauważając jednocześnie, że 'wykroczenia nie ograniczają się do jednej organizacji' i wzywając do zbadania deweloperów, głównych wykonawców i wszystkich innych, którzy 'skorzystali z nielegalnych lub nieetycznych zachowań.' Bo kto nie kocha dobrej polowania na czarownice w całej branży?
Carroll, którego pierwszym aktem jako premiera trzy tygodnie temu było ogłoszenie tego dochodzenia, planuje również specjalnego prokuratora działającego równolegle i chce przyznać Niezależnej Komisji Antykorupcyjnej (IBAC) uprawnienia do 'śledzenia pieniędzy'. Oba wymagają ustawodawstwa, które zobowiązał się wprowadzić przed przejściem rządu w tryb opiekuńczy przed listopadowymi wyborami. Parlament będzie obradować dodatkowe dni, aby to umożliwić, prawdopodobnie po to, aby nie pozostawić kamienia bez odwrócenia i nie pozostawić żadnej przewagi politycznej niewykorzystanej.
Allan, poprzedniczka Carrolla, była ministrem odpowiedzialnym za infrastrukturę transportową podczas większości zarzucanych nieprawidłowości. Przeprosiła za zarzuty karne, ale odrzuciła wezwania do komisji królewskiej, co postawiło ją w sprzeczności z kilkoma jej posłami, którzy następnie utworzyli grupę międzyfrakcyjną wzywającą Carrolla do rzucenia jej wyzwania. Ustąpiła przed głosowaniem, udowadniając, że w polityce jedyną rzeczą potężniejszą niż komisja królewska jest frakcyjna zasadzka.