W ekscytującym rozwoju dla każdego, kto kiedykolwiek kibicował powolnemu naczelnemu, krytycznie zagrożony orangutan sumatrzański został po raz pierwszy sfilmowany, korzystając z mostu baldachimowego, aby przejść przez drogę w północnej Sumatrze.
Most został zbudowany w 2024 roku przez konserwatorów z Sumatran Orangutan Society (SOS) i ich lokalnego partnera Tangguh Hutan Khatulistiwa (TaHuKah) nad drogą Lagan-Pagindar w dystrykcie Pakpak Bharat. Droga jest niezbędna dla lokalnych mieszkańców, ale stanowiła nieprzekraczalną barierę dla dzikiej przyrody. „Naturalne przejście było niemożliwe dla dzikich zwierząt” – powiedział Erwin Alamsyah Siregar, dyrektor TaHuKah.
Przez dwa lata zespół oglądał nagrania z fotopułapek na moście, czekając, aż orangutan zdecyduje się na skok – a raczej wspinaczkę. „Powinieneś usłyszeć okrzyki radości zespołu” – powiedziała Helen Buckland, dyrektor generalna SOS. „Po dwóch długich latach wreszcie się stało”.
Młody samiec orangutana jest widziany, jak wchodzi na most, zatrzymuje się w połowie, aby spojrzeć w dół na drogę, potem z powrotem na kamerę, zanim przejdzie do lasu ochronnego Sikulaping. To powolne, rozważne przejście, które nadaje nowe znaczenie frazie „rozejrzeć się w obie strony”.
Dla 350 orangutanów w okolicy droga podzieliła je na dwie populacje: jedną w rezerwacie przyrody Siranggas, a drugą w lesie ochronnym Sikulaping. Orangutany, największe ssaki nadrzewne, spędzają ponad 90% czasu w koronach drzew i są gatunkiem kluczowym. Mają doskonałą pamięć i potrafią tworzyć mentalne mapy nowych tras – choć najwyraźniej aktualizacja GPS zajmuje im dwa lata.
„Orangutany mają bardzo powolną historię życia i są naprawdę podatne na wąskie gardła genetyczne” – powiedziała Buckland. Jeśli są trzymane w małych grupach, słabną z powodu chowu wsobnego, aż staną się funkcjonalnie wymarłe: przetrwają na razie, ale zmierzają ku długoterminowemu zapomnieniu. Most daje promyk nadziei, że ta populacja nie stanie się historią ostrzegawczą.
Inne gatunki już korzystały z mostu – czarne wiewiórki olbrzymie, makaki długoogoniaste, gibony czapate – ale orangutany się opierały. Teraz wreszcie jeden pokazał, że nie jest zbyt dumny, aby korzystać z infrastruktury zbudowanej przez ludzi.
Na wolności pozostało tylko 14 000 orangutanów sumatrzańskich, co czyni je jednymi z najbardziej zagrożonych małp człekokształtnych na świecie. Franc Bernhard Tumanggor, szef dystryktu Pakpak Bharat, powiedział: „Obserwowanie orangutana sumatrzańskiego pewnie przechodzącego przez ten most jest żywym dowodem na to, że nie musimy przecinać linii życia lasu, aby budować własne społeczności. Modernizacja nie musi oznaczać zniszczenia”.