Naomi Osaka pojawiła się na Korcie nr 1 ubrana jak na tę okazję – jak zwykle – w powiewną, kwiecistą szatę, ale 66 minut później to jej tenis poderwał widzów z miejsc, gdy rozmontowała Darię Kasatkinę 6-1, 6-3, po raz pierwszy docierając do 1/8 finału Wimbledonu.

„Jestem naprawdę szczęśliwa” – powiedziała Osaka podczas wywiadu na korcie. „Właściwie nigdy nie wygrałam na tym korcie, więc cieszę się, że stworzyłam tu naprawdę dobre wspomnienie. To był dla mnie wielki zaszczyt grać, więc dziękuję.”

14. rozstawiona zawodniczka przeżyła najlepszą część sezonu na trawie w swojej karierze, docierając do swojego pierwszego finału na tej nawierzchni w Bad Homburg, zanim kontuzja kostki zmusiła ją do wycofania się. Od przyjazdu do Londynu prawie nie zwolniła tempa, odnosząc zwycięstwa w dwóch setach nad Elsą Jacquemot i Anastazją Gąsiorową. To zwycięstwo stawia ją w pasjonującym meczu z czterokrotną mistrzynią wielkoszlemową Aryną Sabalenką lub byłą zwyciężczynią French Open, Jeleną Ostapenko.

Od pierwszych wymian z Kasatkiną, z którą Osaka wygrała swój pierwszy tytuł WTA w 2018 roku, Japonka uderzała z zapierającą dech w piersiach władzą, przełamując serwis w drugim gemie potężnym forhendowym winnerem, a następnie uzyskując podwójne przełamanie. Jej charakterystyczna siła z głębi kortu, połączona z niezwykłą precyzją, sprawiła, że urodzona w Rosji Kasatkina – ćwierćfinalistka tutaj w 2018 roku – szukała odpowiedzi, gdy Osaka przeszła przez pierwszego seta w zaledwie 28 minut.

Kasatkina, która obecnie ma australijskie obywatelstwo, próbowała wszystkiego. Slice, pętle topspinu, dropszoty i zmiany tempa od dawna są podstawą jej gry, ale żadne nie mogło zakłócić nieustannego rytmu Osaki. Za każdym razem, gdy próbowała wyciągnąć przeciwniczkę z pozycji, Osaka odpowiadała kolejnym laserowo celowanym uderzeniem z głębi kortu. To był tak czysty pokaz, jaki Wimbledon widział w tym tygodniu.

Drugi set krótko sugerował walkę, gdy Kasatkina odrobiła wczesne przełamanie i doprowadziła do remisu 3-3. Ale Osaka po prostu znów podniosła poziom. Wygrała trzy ostatnie gemy, przypieczętowując zwycięstwo z władzą, kończąc jeden z najlepszych występów w żeńskiej drabince z pięcioma asami przy jednym Kasatkiny, wygrywając 81% punktów po pierwszym serwisie i 25 winnerów w olśniewającym pokazie. Jej pewność siebie była widoczna przez całe popołudnie, a ona powiedziała, że jej ostatnia seria meczów na tej nawierzchni zrobiła ogromną różnicę.

„Zdecydowanie czułam się dziś naprawdę dobrze” – powiedziała Osaka. „Grałam dużo meczów na trawie w ciągu ostatnich dwóch tygodni, więc czułam się naprawdę pewnie. Ona też grała naprawdę dobrze, więc jestem bardzo zadowolona z wyniku.”

Osaka dotarła teraz do drugiego tygodnia wielkiego szlema zaledwie po raz trzeci od zdobycia tytułu Australian Open w 2021 roku, co jest kolejnym zachęcającym sygnałem, że była numer 1 na świecie stopniowo odzyskuje poziom, który kiedyś uczynił ją dominującą siłą w kobiecym tenisie.

Zapytana, czy to przełom może być początkiem czegoś wyjątkowego na Wimbledonie, Osaka nie dała się ponieść emocjom. „Sam mi powiedz” – uśmiechnęła się. „Staram się brać to dzień po dniu, nawet punkt po punkcie. Gra było naprawdę fajnie i mam nadzieję, że pójdę coraz dalej.”

Zaoferowała też lekkie spojrzenie na życie poza mistrzostwami, ujawniając, że obchody trzecich urodzin jej córki w czwartek nie poszły zgodnie z planem.

„Nie sądzę, żebym powinna ci o tym mówić, ale wczoraj była trochę niegrzeczna” – powiedziała Osaka. „Próbowaliśmy zabrać ją do parku, ale potem musiała iść na karny, więc spróbujemy zabrać ją dzisiaj. Zdmuchnęła świeczki i złożyła życzenie, więc mam nadzieję, że jej życzeniem jest lepsze zachowanie. Jeśli nie, dzisiaj jest dla niej nowy dzień.”

Tymczasem czwarta rozstawiona Jessica Pegula łatwo awansowała do czwartej rundy, pokonując 6-1, 6-3 Jessicę Bouzas Maneiro z Hiszpanii, a Amerykanka nie straciła jeszcze seta na tegorocznym Wimbledonie.

Belinda Bencic, półfinalistka z zeszłego roku i 11. rozstawiona, przeszła przez napięte spotkanie, pokonując 19. rozstawioną Annę Kalinską 6-4, 4-6