Rekrutacja pasterska prowadzona przez chińskiego farmera zakończyła się sukcesem po tym, jak jego ogłoszenie o pracę na ranczu w Mongolii Wewnętrznej stało się wirusowe, przyciągając uwagę mieszkańców miast mających trudności ze znalezieniem pracy i uwypuklając rosnące napięcia na chińskim rynku pracy.

Zuo Xiaoyong opublikował ogłoszenie na chińskich mediach społecznościowych pod koniec kwietnia, szukając dwóch pasterzy, najlepiej pary, którzy latem wypasali by 3000 owiec na 2000-hektarowym pastwisku. Pasterze mieliby również zajmować się karmieniem i sprzątaniem w pomieszczeniach zimą, gdy temperatury na jego ranczu, około 300 km od miasta Xilinhot, w pobliżu granicy z Mongolią, spadają poniżej -30°C.

Ogłoszenie podawało, że pasterze otrzymają 8000 juanów (około 880 funtów/1180 dolarów) miesięcznie każdy, a także zapewnione zakwaterowanie i artykuły spożywcze. Ta pensja jest znacznie wyższa od średniej krajowej dla pracowników prywatnych firm w miastach, wynoszącej około 6000 juanów.

„Pensja jest wysoka, ale najważniejsze jest to, czy możesz pracować długoterminowo i przetrwać zimę” – powiedział Zuo agencji Reuters. „To nie jest turystyka”.

Proste ogłoszenie, zawierające film przedstawiający owce igrające na zielonych pastwiskach, wywołało ogromny odzew w mediach społecznościowych, zdobywając około 59 milionów wyświetleń na Weibo, chińskim odpowiedniku X.

Zuo powiedział agencji Reuters, że na dwa stanowiska zgłosiło się ponad 700 osób. Około 10% kandydatów to świeżo upieczeni absolwenci uczelni, powiedział, podczas gdy inni to pracownicy fabryk, a nawet pracownicy umysłowi zmęczeni polityką biurową w megamiastach takich jak Szanghaj i Chongqing.

„Nie spodziewałem się, że to stanie się wirusowe” – powiedział Zuo. „Wygląda na to, że zwykli ludzie mają trudności ze znalezieniem pracy”.

Oficjalna stopa bezrobocia w Chinach wynosi około 5,2%, podczas gdy stopa bezrobocia wśród młodych ludzi w wieku 16-24 lat, z wyłączeniem studentów, wynosi 16,9%, według danych opublikowanych w marcu przez Narodowe Biuro Statystyczne.

Niezadowolenie z kultury „996” długich godzin pracy – od 9:00 do 21:00, sześć dni w tygodniu, co jest normą w wielu chińskich firmach – stało się kwestią jednoczącą pracowników fizycznych i umysłowych, którzy chcą uciec z wyścigu szczurów.

Jeden z pracowników fabryki, który aplikował na to stanowisko, 21-letni James Guo, powiedział, że jest wyczerpany swoją obecną pracą polegającą na produkcji kontenerów transportowych i chciał zmiany.

„Nie masz pojęcia, jak to jest pracować ponad 13 godzin dziennie, dokręcać śruby, aż ręce spuchną i pokryją się pęcherzami, nie mając nawet czasu pójść do toalety” – powiedział agencji Reuters.

„Obciążenie pracą jest zbyt duże, nie wytrzymam już dłużej”.

Ostatecznie Zuo zatrudnił czterech pasterzy – dwie pary – które wcześniej pracowały na farmie. Choć ma listę ponad 40 par na przyszłe role, mówi, że nie rozważy singli ani młodych mieszkańców miast.

„U nas możesz nie widzieć ludzi przez cały rok” – powiedział Zuo. „Czy ktoś jest w stanie znieść taką samotność, nie wiem”.