Senator Lindsey Graham z Karoliny Południowej, jeden z najwierniejszych sojuszników Donalda Trumpa, zmarł z powodu nagłej choroby, poinformowało w niedzielę jego biuro. Miał 71 lat.
Nagła śmierć Grahama wstrząsa Waszyngtonem i Partią Republikańską, zaledwie kilka miesięcy przed wyborami, w których ubiegał się o reelekcję w listopadzie. Jego biuro poinformowało, że zmarł wieczorem w sobotę, 11 lipca, z powodu krótkiej i nagłej choroby, nie podając dalszych szczegółów. „Washington Post” podał, że służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o bólach w klatce piersiowej w jego domu na Kapitolu około 20:30, a 25 minut później prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową z powodu zatrzymania akcji serca.
Nie było znanych problemów zdrowotnych; Graham właśnie obchodził urodziny w zeszły czwartek i w zeszłym tygodniu odwiedził Ukrainę. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował mu w piątek za uznanie ukraińskich wojowników. Graham miał wystąpić w niedzielę w programie „Meet the Press” stacji NBC.
Trump napisał na Truth Social: „Senator Lindsey Graham, jeden z najwspanialszych ludzi i senatorów, jakich znałem, nie żyje! Zawsze pracował i był prawdziwym amerykańskim patriotą. Lindsey będzie nam bardzo brakować!!!”
Graham dorastał w Central w Karolinie Południowej, gdzie jego rodzice prowadzili restaurację i salę bilardową. Był pierwszym w swojej rodzinie, który poszedł na studia, zdobywając dyplomy na Uniwersytecie Karoliny Południowej. Służył jako prawnik w Siłach Powietrznych, a następnie w Gwardii Narodowej Karoliny Południowej, a w 1994 roku został wybrany do Izby Reprezentantów. Był menedżerem podczas procesu impeachmentu Billa Clintona w 1999 roku.
Wybrany do Senatu w 2002 roku, Graham stał się jastrzębim głosem w polityce zagranicznej, popierając wojnę w Iraku i wzywając do działań militarnych w Iranie. Sprzeciwiał się porozumieniu nuklearnemu Baracka Obamy i bronił Trumpa w obecnym konflikcie. Krótko kandydował na prezydenta w 2016 roku, początkowo nazywając Trumpa „osłem” i „rasistowskim bigotem”, ale później stał się bliskim powiernikiem i partnerem golfowym.
Graham zachwiał się po powstaniu 6 stycznia, mówiąc „odliczcie mnie”, ale szybko wrócił do boku Trumpa, odmawiając skazania go w procesie impeachmentu i popierając go na 2024 rok. Jego śmierć oznacza koniec „trzech przyjaciół” – Grahama, Joe Liebermana i Johna McCaina – którzy wszyscy ubiegali się o prezydenturę. McCain zmarł w 2018 roku, Lieberman w 2024.
Gubernator Karoliny Południowej Henry McMaster nazwał Grahama „niezastąpionym” i może wyznaczyć następcę. Lider większości w Senacie John Thune pochwalił jego międzynarodowe zaangażowanie i wpływ na sądownictwo. Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał go „jednym z największych przyjaciół Izraela” i podobno rozważa udział w pogrzebie.
Śmierć Grahama rodzi pytania o przejrzystość stanu zdrowia członków Kongresu, po niedawnych przypadkach, takich jak nieujawniona depresja Toma Keana i hospitalizacja Mitcha McConnella.