W kwietniu pożar lasu strawił 618 akrów w pobliżu Xeni Gwet'in First Nation w zachodniej Kanadzie, zmuszając do ewakuacji. Ogień ugaszono po kilku dniach, ale strach uwydatnił trwały problem: władze nie wydają alertów w języku Tŝilhqot'in, jedynym, którym posługuje się wielu starszych. Chantu William, koordynator ds. polityki młodzieży Tsilhqot'in, zauważył, że starsi są kręgosłupem społeczności, ale polegają na tym, że ekipa leśna narodu przekaże im informacje bezpośrednio. „Byłoby miło, gdybyśmy mieli te zapobiegawcze rzeczy już u siebie” – powiedział.

Na spotkaniu Eksperckiego Mechanizmu ONZ ds. Praw Ludności Rdzennej (EMRIP) w Genewie w tym tygodniu delegaci z całego świata przedstawili podobne żale. Projekt studium oparty na ponad 80 zgłoszeniach powiązał historyczne niesprawiedliwości, zmiany klimatu i konflikty, argumentując, że przestrzeganie praw rdzennych jest kluczem do globalnego pokoju. Ojot Miru Ojulu, delegat Anywaa z Etiopii, powiedział, że konflikt obejmuje strukturalne odmawianie samostanowienia i wykluczenie z podejmowania decyzji. Viliuia Choinova, aktywistka Sakha z Rosji, zauważyła, że jej ludzie borykają się z niekontrolowanym przemysłem wydobywczym, niszczeniem środowiska i erozją języka. „Mój język był uważany za jeden z bardziej stabilnych” – powiedziała – „ale degraduje się bardzo szybko”.

Sara Wilson, badaczka z Simon Fraser University, nazywa to „luką w komunikacji kryzysowej”. Jej badania wskazują na niedofinansowanie, wymazywanie języka i wykluczenie z decyzji kryzysowych. Rząd Terytoriów Północno-Zachodnich, który uznaje 11 języków urzędowych, wydaje alerty tylko w języku angielskim i francuskim – porażka ujawniona podczas pożarów w 2023 roku. Artykuł Climate Cardinals wykazał, że aż 6,5 miliarda ludzi jest wykluczonych z informacji klimatycznych z powodu dominacji angielskiego. W Aotearoa Nowej Zelandii społeczności Maorysów dotknięte cyklonem Gabrielle w 2023 roku – który zabił 11 osób i spowodował szkody warte miliardy – chwaliły centra reagowania prowadzone przez Maorysów, ale wezwały do stworzenia ram opartych na traktacie, dających im władzę decyzyjną.

Rdzenni delegaci podkreślali, że ich wiedza nie jest tylko dla nich. „Ludność rdzenna nie jest jedynie ofiarą konfliktu” – powiedziała Choinova – „ale podmiotem praw, posiadającym wiedzę i zdolność do kształtowania sprawiedliwego i trwałego pokoju”.