HONGKONG – Gospodarka Chin osiągnęła 4,3% roczny wzrost w drugim kwartale, jak podał rząd w środę, co jest najsłabszym wynikiem od ponad trzech lat i poniżej prognoz. To spadek z 5% w pierwszym kwartale, mimo boomu eksportowego napędzanego popytem na AI i globalnym głodem na chińskie samochody elektryczne.

Eksport wzrósł o 17,6% w pierwszej połowie roku w porównaniu z rokiem poprzednim, a w samym czerwcu aż o 27%, według danych celnych. Chiny w dużej mierze otrząsnęły się z gospodarczych skutków wojny w Iranie, dzięki rosnącym cenom energii podbijającym globalną inflację – ale hej, każdy kij ma dwa końce, prawda?

Jednak wydatki krajowe i inwestycje pozostają w tyle, ograniczając korzyści z eksportu. „To najwolniejszy wzrost w kwartale od czasu lockdownu w czwartym kwartale 2022 roku” – zauważyła Lynn Song, główna ekonomistka ds. Chin Wielkich w ING Banku, w notatce, która pewnie nikogo w Pekinie nie wprawiła w radosny nastrój.

Niektórzy ekonomiści twierdzą, że chińska gospodarka staje się coraz bardziej niezrównoważona, z silnym wsparciem państwa i prywatnymi inwestycjami płynącymi do zaawansowanych technologii, takich jak AI, chipy komputerowe i robotyka, podczas gdy niższej wartości produkcja i usługi marnieją. Chiny osiągnęły rekordową nadwyżkę handlową w wysokości 1,2 biliona dolarów w zeszłym roku, co wywołało skargi innych krajów na te hojne subsydia państwowe. Produkcja przemysłowa wzrosła o 5,4% w pierwszej połowie roku.

Ale ekspansja AI i robotyki wzbudziła również krajowe obawy o tworzenie miejsc pracy. Chińskie rodziny ograniczyły duże zakupy, ograniczone przedłużającym się kryzysem na rynku nieruchomości i niepewnością co do pracy i zarobków. „Model wzrostu Chin staje się coraz bardziej niezrównoważony” – powiedział Eswar Prasad, profesor ekonomii na Cornell University, dodając, że pobudzenie popytu krajowego będzie trudne, gdy zaufanie pozostaje słabe.

Mao Shengyong, wiceszef Chińskiego Biura Statystyk, przyznał, że nierównowaga między silną podażą a słabym popytem „pozostaje dotkliwa”. Obiecał zbudować solidny rynek krajowy i wspierać stabilność zatrudnienia. Tymczasem inwestycje w środki trwałe spadły o 5,7% rok do roku w pierwszej połowie, sprzedaż detaliczna towarów konsumpcyjnych wzrosła o skromne 1,3%, a ceny mieszkań nadal spadały.

Na cały 2026 rok chińscy liderzy wyznaczyli cel wzrostu na poziomie 4,5-5%, wolniej niż w zeszłym roku 5%. Ogólny wzrost w pierwszej połowie wyniósł 4,7%. MFW niedawno podniósł prognozę rocznego wzrostu Chin do 4,6%, ale spodziewa się spowolnienia do 4,1% w 2027 roku. Więc głowa do góry – mogło być gorzej.