George Russell dostarczył bardzo potrzebnego zastrzyku energii swoim nadziejom na mistrzostwo, odnosząc miażdżące zwycięstwo w sprincie Grand Prix Holandii, udowadniając, że nawet po miesiącu przerwy wciąż pamięta, jak jechać na wprost. 28-letni kierowca Mercedesa, który miał trudny okres w ostatnich trzech wyścigach, wrócił po letniej przerwie w sporcie zdeterminowany, by zaufać swojemu instynktowi i gonić swojego kolegę z zespołu, Kimiego Antonellego, lidera mistrzostw. Russell zmniejszył stratę do Antonellego o trzy punkty, teraz tracąc 56 punktów przed niedzielnym wyścigiem głównym. Włoch, który w przyszłym tygodniu kończy 20 lat, w sobotnim sprincie na 24 okrążenia na nadmorskim torze Zandvoort – goszczącym ostatni Grand Prix Holandii przed wypadnięciem z kalendarza – dojechał na czwartym miejscu. Oznaczało to, że Antonelli faktycznie powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej o trzy punkty do 53, podczas gdy drugi Lewis Hamilton wlokąc się do mety na siódmym miejscu, w rozczarowującym występie, gdy stara się rozpalić swoją szarżę po ósmy tytuł mistrza świata w drugiej połowie sezonu.
Lando Norris, który zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie w Budapeszcie, startował z drugiego miejsca, ale nie był w stanie zagrozić Russellowi. Zamiast tego w końcówce wyścigu cofnął się, przegrywając z Charlesem Leclerkiem na 17. okrążeniu. Oscar Piastri był piąty w drugim McLarenie, a Max Verstappen, świeżo po podpisaniu nowego kontraktu z Red Bullem, ukończył wyścig na szóstym miejscu. Russell pewnie poprowadził do swojego trzeciego sprintowego zwycięstwa w sezonie, odjeżdżając z pole position i odpierając ataki Norrisa, zanim odskoczył. Ferrari zaryzykowało z Leclerkiem, wystawiając go na miękkich oponach z trzeciego pola, ale ten ruch nie przyniósł natychmiastowych korzyści, ponieważ nie był w stanie awansować na starcie. Za nim Antonelli wyprzedził Piastriego po zewnętrznej pierwszego zakrętu i zajął czwarte miejsce.
To był sprint, który nie zapadnie w pamięć, z tym manewrem jako jedynym godnym uwagi przez pierwsze 17 okrążeń. Dopóki Leclerc nie zbliżył się do Norrisa i nie wyskoczył do środka na pierwszym zakręcie, wyprzedzając broniącego tytułu mistrza świata. Norris był następnie pod presją Antonellego, który na ostatnim okrążeniu siedział mu na zderzaku przez pierwszy zakręt, ale Brytyjczyk utrzymał się i zajął trzecie miejsce na podium sprintu. Russell minął linię mety 1,3 sekundy przed Leclerkiem. PA Media
Co to wszystko oznacza? Cóż, wyprzedzanie było znacznie trudniejsze niż gdzie indziej w tym sezonie, co oznacza, że dzisiejsze kwalifikacje będą szczególnie ważne. A deszcz może mieć wpływ. Wygląda na to, że zarówno kwalifikacje, jak i wyścig będą suche, z opadami wcześniej, ale istnieje takie zagrożenie.
Wyniki sprintu: 1 George Russell (Mercedes) 8 pkt, 2 Charles Leclerc (Ferrari) +1.360 7 pkt, 3 Lando Norris (McLaren) +5.196 6 pkt, 4 Kimi Antonelli (Mercedes) +5.591 5 pkt, 5 Oscar Piastri (McLaren) +10.185 4 pkt, 6 Max Verstappen (Red Bull) +10.529 3 pkt, 7 Lewis Hamilton (Ferrari) +12.188 2 pkt, 8 Pierre Gasly (Alpine) +42.510 1 pkt, 9 Gabriel Bortoleto (Audi) +44.437, 10 Arvid Lindblad (Racing Bulls) +44.971.
Toto Wolff jest zadowolony z Russella: „To niewiele punktów, ale to dobry zastrzyk pewności siebie.” Wskazuje na bliski wypadek Antonellego w kwalifikacjach, przez co nie był tak szybki, nie ryzykując zbyt wiele.
Klasyfikacja kierowców po sprincie: 1 Kimi Antonelli (Mercedes) 223 pkt, 2 Lewis Hamilton (Ferrari) 171, 3 George Russell (Mercedes) 168, 4 Charles Leclerc (Ferrari) 145, 5 Lando Norris (McLaren) 134, 6 Max Verstappen (Red Bull) 112, 7 Oscar Piastri (McLaren) 96, 8 Isack Hadjar (Red Bull) 68, 9 Pierre Gasly (Alpine) 43, 10 Liam Lawson (Racing Bulls) 43, 11 Arvid Lindblad (Racing Bulls) 23, 12 Franco Colapinto (Alpine) 19, 13 Oliver Bearman (Haas) 18, 14 Gabriel Bortoleto (Audi) 10, 15 Carlos Sainz (Williams) 6, 16 Alexander Albon (Williams) 5, 17 Esteban Ocon (Haas) 3, 18 Nico Hülkenberg (Audi) 2, 19 Fernando Alonso (Aston Martin) 1.
Nic dziwnego, że jest zadowolony z ustawień, choć będzie potrzebował f