TAMPA, Floryda - W zaskakującym zwrocie akcji, który nie zaskakuje absolutnie nikogo, Europa po raz kolejny zostaje w tyle w wyścigu technologicznym, tym razem w sektorze obliczeń orbitalnych. Według raportu Europejskiego Instytutu Polityki Kosmicznej (ESPI), kontynent ryzykuje, że stanie się jedynie widzem, podczas gdy USA i Chiny pędzą naprzód w rozwoju kosmicznych centrów danych. Bo czego nam naprawdę potrzeba na górze, to więcej serwerów.
Raport ESPI, opublikowany 5 sierpnia, wskazuje na szybkie postępy Chin, które napędzane są przez potężny koktajl polityki krajowej, inicjatyw miejskich i niezachwianego wsparcia przedsiębiorstw państwowych. Podczas gdy europejscy gracze wciąż "rozważają rozwój orbitalnych centrów danych", jak sucho zauważa raport, Chińczycy już wykonują ciężką pracę. Konstelacja Trzech Ciał, wystrzelona przez ADA Space w 2025 roku, była pierwszym operacyjnym przykładem obliczeń kosmicznych, a Pekin od tego czasu nie oglądał się za siebie.
ADA Space, we współpracy z Laboratorium Zhejiang, rozmieściła pierwsze 12 satelitów z planowanej sieci liczącej 2800 satelitów w maju 2025 roku. Prawie dziewięć miesięcy później Chiny triumfalnie ogłosiły, że testy na orbicie wykazały kluczowe możliwości, w tym tworzenie sieci, obliczenia, wdrażanie modeli i weryfikację ładunków naukowych. Bo po co testować rzeczy na ziemi, skoro można to zrobić w próżni kosmicznej?
Ale to nie wszystko. Inne chińskie przedsięwzięcia, takie jak China Mobile, Comospace, Bailing Aerospace, Orbital Chenguang i Shanghai Xingshu Tiansuan Space Technology Co., również wskakują na modłę obliczeń orbitalnych, a ta ostatnia rzekomo rozpoczęła rozmieszczanie planowanej sieci 1000 satelitów do obliczeń kosmicznych w lipcu. Firmy rakietowe iSpace i Nayuta Space również odkurzyły swoje plany, aby wejść na rynek. W czerwcu Pekin dodatkowo umocnił swoje intencje, zlecając miejskim agencjom naukowo-technologicznym wydanie zaproszenia do składania wniosków dotyczących technologii umożliwiających. To prawie tak, jakby mieli plan.
To podejście odgórne stanowi wyraźny kontrast z działalnością w dużej mierze komercyjną w USA, zauważa ESPI. Tymczasem Europa wciąż tkwi w fazie badań i demonstracji na małą skalę, co jest technologicznym odpowiednikiem budowania modelu rakiety, podczas gdy inni wystrzeliwują prawdziwe satelity.
"Pekin postrzega obliczenia kosmiczne jako kolejną granicę swojej szerszej strategii technologicznej: sposób na wytwarzanie zaawansowanych możliwości obliczeniowych w kraju i eksportowanie ich za granicę - podobnie jak jego amerykańscy odpowiednicy - jednocześnie pozycjonując się, aby pomóc w ustanowieniu globalnych standardów i regulacji dla całkowicie nowej branży, zanim zrobią to inni" - czytamy w raporcie. Innymi słowy, Chiny chcą napisać regulamin dla piaskownicy obliczeń orbitalnych, a Europa wciąż próbuje znaleźć wejście.
"W miarę jak Chiny w tym tempie rozwijają swoją działalność w zakresie ODC, europejscy gracze powinni uważnie śledzić te wydarzenia, w przeciwnym razie ryzykują oddanie możliwości obliczeń kosmicznych Stanom Zjednoczonym i Chinom" - ostrzega raport. Bo nic tak nie mówi "suwerenność technologiczna" jak obserwowanie z boku.
Europa wsparła kilka technologii istotnych dla obliczeń orbitalnych, ale nie zorganizowała ich jeszcze w strategię wdrożenia na dużą skalę. Projekty komercyjne, w tym plany ogłoszone wcześniej w tym roku przez francuski startup ALATYR dotyczące robotycznie montowanych ODC, również nie osiągnęły jeszcze skali obserwowanej gdzie indziej. Tymczasem amerykańskie przedsięwzięcia, takie jak Starcloud i Cowboy Space, osiągnęły status jednorożca, każdy wyceniany na ponad miliard dolarów. Bo oczywiście, że tak.
ESPI sugeruje, że pierwsze komercyjnie opłacalne zastosowania ODC będą prawdopodobnie obejmować przetwarzanie danych obserwacji Ziemi w pobliżu miejsca ich zbierania, zmniejszając ilość danych, które trzeba przesyłać na ziemię, i dostarczając informacje szybciej. Bardziej ambitne zastosowania, takie jak globalnie rozproszone sieci obliczeniowe i zakrojone na dużą skalę szkolenie AI, które przewidują takie firmy jak SpaceX, pozostają odległe o ponad dekadę.