Departament Energii oficjalnie zaktualizował swoje programy rabatowe na efektywność domową, a największym przegranym jest, niespodziewanie, planeta. Długo oczekiwane wytyczne, opublikowane 1 czerwca, usuwają finansowanie na przejście z paliw kopalnych na energię elektryczną – ruch, który krytycy określają jako równie sensowny jak zakaz parasoli podczas monsunu.
Nowe zasady regulują sposób wdrażania programów konsumenckich o wartości 8,8 miliarda dolarów i niosą ze sobą kilka poprawek: różnorodność, równość i włączenie społeczne są wykluczone, a zachęty do elektryfikacji martwe. Następuje to po zeszłorocznym rozporządzeniu wykonawczym prezydenta Trumpa zamrażającym fundusze z ustawy o redukcji inflacji Bidena, które koalicja stanów zdołała przywrócić na mocy nakazu sądowego w marcu 2025 roku. Stany czekały na ponowne otwarcie finansowania przez DOE, a te wytyczne są strzałem startowym – aczkolwiek takim, który strzela ślepakami dla każdego, kto ma nadzieję pozbyć się swojego gazowego pieca.
Ekolodzy nie byli zachwyceni. Tony Sirna z Evergreen Action nazwał wytyczne „rażąco nielegalnymi”, argumentując, że Kongres zamierzał finansować elektryfikację. Srinidhi Sampath Kumar z kampanii czystego ogrzewania Sierra Club stwierdził, że zostało to „absolutnie zrobione w złej wierze”, aby dać paliwom kopalnym koło ratunkowe. Rzecznik DOE nazwał tymczasem zmiany „zdroworozsądkowymi”, twierdząc, że są zgodne z wymogami ustawowymi i promują przystępność cenową – co jest trochę jak twierdzenie, że wyprzedaż w elektrowni węglowej jest dobra dla jakości powietrza.
Wytyczne obejmują dwa programy: program HOMES o wartości 4,3 miliarda dolarów, oferujący do 8 000 dolarów na modernizacje zmniejszające zużycie energii o 20%, oraz program HEEHR o wartości 4,5 miliarda dolarów, zapewniający do 14 000 dolarów rabatów przy zakupie wydajnego sprzętu elektrycznego. Wcześniej oba zachęcały do przejścia z oleju, gazu lub innych paliw kopalnych na elektryczne pompy ciepła. Teraz finansowanie pomp ciepła jest dostępne tylko dla nowych budynków lub domów, które już mają ogrzewanie elektryczne – bo po co pozwalać, by postęp stanął na drodze dobremu nawykowi paliw kopalnych?
Nowość: gospodarstwa domowe muszą ulepszyć izolację i uszczelnienie powietrzne, zanim będą mogły skorzystać z rabatów na urządzenia. A skupienie ery Bidena na społecznościach o niskich dochodach i znajdujących się w niekorzystnej sytuacji? Zniknęło, dzięki sprzeciwowi administracji wobec DEI i eliminacji inicjatywy sprawiedliwości środowiskowej Justice40. Sam Friesen z Fresh Energy nazwał wytyczne „fundamentalnym odejściem” od intencji Kongresu, ostrzegając, że zdezorientują konsumentów, którzy planowali według starych zasad.
Robin Yochum z Southwest Energy Efficiency Project był ostrożnie optymistyczny co do wreszcie postępujących programów, ale ubolewał nad ograniczeniami w zmianie paliw, nazywając to „jednym z najbardziej transformacyjnych aspektów pierwotnego projektu programu”. Mark Kresowik z American Council for an Energy-Efficient Economy pochwalił potencjał obniżenia rachunków za media, ale opłakiwał nowe ograniczenia.
Stany zarządzają pieniędzmi, ale federalni muszą zatwierdzić ich plany. Większość stanów plus D.C. ma już pewne zatwierdzenia, ale mają trzy miesiące na dostosowanie swoich programów. Dakota Południowa odmówiła udziału, a legislatura Idaho podjęła kroki, aby to powstrzymać. Dla konsumentów zastanawiających się, co jest dostępne, rada brzmi: skontaktuj się z biurem energetycznym swojego stanu – i może zainwestuj w dobry sweter.