Nowo mianowany wiktorialski minister Luba Grigorovitch ogłosiła, że nigdy więcej nie napisze referencji, po tym jak zdała sobie sprawę, że ślepe poręczanie za osoby, których kryminalnej przeszłości nie raczyła sprawdzić, może nie być najlepszym wykorzystaniem jej politycznego kapitału.

Grigorovitch wydała w poniedziałek wieczorem oświadczenie, w którym potwierdziła, że od czasu objęcia mandatu posłanki okręgu Koroit pod koniec 2022 roku wystawiła „około 33” referencji, w tym sześć „dla osób, którym – jak teraz wiem – nie powinnam była ich dawać”. Wśród żałowanych rekomendacji znalazła się ta dla Muhammada Isa, byłego taksówkarza skazanego w 2013 roku za napaść seksualną na pasażerki, oraz dla obywatela Pakistanu (pseudonim CYNW), któremu odmówiono wizy partnerskiej z powodu wcześniejszej przemocy domowej.

„W chwili wystawiania tych referencji nie znałam ich historii” – powiedziała Grigorovitch, najwyraźniej zakładając, że referencje działają najlepiej, gdy aktywnie unika się dowiadywania czegokolwiek o charakterze danej osoby. Administracyjny Trybunał Rewizyjny, który odrzucił apelację Isa, zauważył, że Grigorovitch rzeczywiście „nie wiedziała o jego wcześniejszych przestępstwach” – co jest pocieszające, jeśli nie szczególnie uspokajające.

Wypowiadając się przed parlamentem we wtorek, Grigorovitch potwierdziła doniesienia, ale odmówiła ujawnienia szczegółów pozostałych czterech żałowanych referencji, powołując się na „osoby prywatne”. Wyjaśniła, że każda z tych osób była „wolontariuszem w społeczności” i przyznała, że jej biuro nie miało żadnej procedury weryfikacji. „Mój proces nie jest wystarczająco dobry” – przyznała, co może być największym niedopowiedzeniem wiktorialskiego sezonu politycznego.

Grigorovitch, była sekretarz stanu Związku Kolei, Tramwajów i Autobusów, została w kwietniu powołana do gabinetu przez premier Jacintę Allan, obejmując teki ds. młodzieży, opiekunów i wolontariuszy. Wcześniej trafiła na pierwsze strony gazet, mówiąc, że „nie żałuje” przyjaźni z byłym szefem związku budowlańców Johnem Setką, któremu podziękowała w swoim dziewiczym przemówieniu i który był na jej ślubie.

Cieniowy prokurator generalny James Newbury stwierdził, że rewelacje dowodzą, iż Grigorovitch „nie nadaje się na ministra”, dodając: „Gdyby ten rząd miał jakąkolwiek uczciwość, zostałaby zwolniona. Nie ma żadnej uczciwości”. Liderka Zielonych Ellen Sandell zauważyła, że w ciągu 12 lat jako posłanka napisała dokładnie jedną referencję – dla kogoś, kogo faktycznie zna. Tymczasem inna minister Harriet Shing zapewniła dziennikarzy, że pisanie referencji „nigdy nie było jej praktyką”, co jest politycznym odpowiednikiem stwierdzenia: „Przeczytałam instrukcję”.

Partia Liberalna, nie chcąc być gorsza w skandalu referencyjnym, miała własny incydent na początku roku, gdy polityczny kandydat napisał referencję dla skazanego przestępcy seksualnego. Więc przynajmniej wszyscy mają równe szanse na nauczenie się tej lekcji.