Cztery górskie bongo – rzadka, kasztanowo-czerwona antylopa, która wygląda, jakby została zaprojektowana przez komitet, który naprawdę kochał paski i spirale – wylądowały wreszcie w Kenii po podróży z zoo w Czechach. Samce antylop wylądowały na głównym lotnisku w Nairobi we wtorek wieczorem, witane przez tłum, w którym znaleźli się kenijscy ministrowie spraw zagranicznych i turystyki – więcej urzędników państwowych niż dostaje większość gwiazd na lotnisku.
Zwierzęta zostały przewiezione do prywatnego rezerwatu przyrody w środkowej Kenii, gdzie Kenijska Służba Ochrony Dzikiej Przyrody (KWS) nazywa relokację „historycznym powrotem do domu” i „znaczącym krokiem” w kierunku odbudowy gatunku na wolności. Matematyka jest ponura: z około 500 górskich bongo w latach 70. XX wieku, dziś na wolności pozostało mniej niż 100 – liczba ta jest w rzeczywistości mniejsza niż populacja żyjąca w ogrodach zoologicznych na całym świecie. Dyrektor generalny KWS, Erustus Kanga, opisał przybycie jako „moment nadziei, odpowiedzialności i odnowionego zaangażowania w zabezpieczenie przyszłości jednego z najrzadszych dużych ssaków na świecie”, co jest dyplomatycznym sposobem powiedzenia: „Naprawdę musimy podnieść te liczby”.
Zanim bongo będą mogły zostać wypuszczone na wolność, przechodzą serię faz adaptacyjnych, aby zbudować odporność niezbędną do przetrwania – bo najwyraźniej dzika przyroda nie jest dokładnie wakacjami w spa. Praskie Zoo, które wysłało zwierzęta, poinformowało, że każde bongo przejdzie „aklimatyzację i szczegółowe monitorowanie”, zanim zostanie stopniowo włączone do programu hodowlanego Mount Kenya Wildlife Conservancy. Cel: wzmocnienie wartości genetycznej populacji, co jest eleganckim sposobem powiedzenia: „Zróbcie więcej bongo i zróbcie je twardszymi”.
To nie pierwsze rodeo Kenii z repatriacją bongo. W zeszłym roku około 17 górskich bongo przyleciało z Rare Species Conservation Foundation na Florydzie. Pierwsza repatriacja miała miejsce w 2004 roku, kiedy przybyło 18 górskich bongo. Według tej fundacji około 400 górskich bongo żyje w niewoli w Ameryce Północnej, a inne są rozproszone po europejskich ogrodach zoologicznych. KWS opublikowało zdjęcia nowo przybyłych antylop w środę rano, informując, że dotarły do rezerwatu u podnóża góry Kenia i „teraz się zadomawiają pod ścisłą opieką”.
Ale nie każdy powrót bongo do domu był bajką. W 2022 roku rezerwat poinformował lokalne media, że niektóre wcześniej repatriowane bongo z powodzeniem zintegrowały się z dziką przyrodą i zaczęły się rozmnażać – podczas gdy inne zmarły z powodu chorób przenoszonych przez kleszcze. Bo natura, jak zawsze, daje i odbiera. Mimo to Kenia ma ambitny krajowy plan odbudowy prowadzony przez KWS: zwiększenie dzikiej populacji górskiego bongo do około 700 do 2050 roku. To dużo bongo, ale jeśli ktoś może to osiągnąć, to gatunek, który już przetrwał lot na drugi koniec świata.