WASZYNGTON - Miesiąc po eksplozji platformy, która skłoniłaby większość ludzi do przemyślenia swoich wyborów zawodowych, Blue Origin przedstawiło plan przywrócenia rakiety New Glenn na orbitę do końca roku. Firma nakreśliła nową koncepcję operacji, czyli CONOPS, która zakłada hybrydowe podejście poziomo-pionowe do transportu rakiety na platformę, zastępując transporter/erector, który spotkał przedwczesny koniec w eksplozji 28 maja.

CEO Dave Limp ogłosił 30 czerwca, że zamiast odbudowywać tę samą platformę, przechodzą od razu do hybrydowej metody, którą rozwijali dla ulepszonego pojazdu New Glenn 9×4. Nowy plan: przetoczyć rakietę poziomo z obiektu integracyjnego, podnieść ją do pionu za pomocą dźwigu, a następnie zamontować ładunek. To jak składanie mebli z IKEI, ale z 30-piętrową rakietą i znacznie wyższymi stawkami.

Limp zapewnił, że to podejście pozwoli New Glenn wznowić starty z odbudowanej platformy jeszcze w tym roku. „Nasza droga w kosmos nie zatrzymuje się tutaj. Wrócimy do lotów do końca tego roku” – napisał, prawdopodobnie nie patrząc w oczy dymiącemu kraterowi. Przyczyna eksplozji pozostaje w dochodzeniu, a wstępne analizy wskazują na tylną część pierwszego stopnia. Limp nie sprecyzował, czy siedem silników BE-4 jest podejrzanych, ale United Launch Alliance Vulcan Centaur – który używa tego samego silnika – prawdopodobnie oblewa się zimnym potem.

Obserwatorzy branży są sceptyczni, ale zaintrygowani. Kelvin Coleman, były zastępca administratora FAA, nazwał harmonogram „dość agresywnym” podczas panelu 30 czerwca. NASA, która liczy na New Glenn do wystrzelenia swoich lądowników księżycowych Blue Moon, jest ostrożnie optymistyczna. Administrator Jared Isaacman pochwalił reakcję Blue Origin jako „niemalże ponad imponującą”, choć może to być tylko ulga przemawiająca. NASA na razie trzyma się Planu A, ale ma czas do połowy 2027 roku, zanim opóźnienia zaczną wpływać na Artemis 3.

Jeśli Blue Origin tego dokona, będzie to niezwykle szybkie odbicie – szybsze niż odbudowa SpaceX po eksplozji platformy w 2016 roku czy Orbital ATK po awarii Antaresa w 2014 roku. Ale jak wie każdy, kto oglądał naukę rakietową, szybkość i kosmos nie zawsze idą w parze.