W 2024 roku interdyscyplinarny zespół naukowców społecznych i morskich postanowił sprawdzić, czy morskie fale upałów – te długotrwałe skoki temperatury oceanu, które zmiany klimatyczne serwują nam jak niechciane bisy – mogą wpływać na zdrowie dzieci i matek na lądzie. Główny badacz Clark Gray, geograf społeczny z University of North Carolina w Chapel Hill, był sceptyczny. „Byłem bardzo gotowy, żeby nic nie znaleźć” – powiedział, prawdopodobnie poprawiając swój monokl naukowej ostrożności.

Cóż, niespodzianka! Raport opublikowany w tym miesiącu w Proceedings of the National Academy of Sciences wykazał, że na każde odchylenie standardowe wzrostu morskich fal upałów w okresie 24 miesięcy – czyli mniej więcej trzy dodatkowe fale upałów – śmiertelność dzieci wzrasta o 5,4 procent. Wyniszczenie i zahamowanie wzrostu u dzieci, te nieładne cechy niedożywienia, wzrastają odpowiednio o 6,5 i 8,8 procent. Tak więc gorące oceany, głodne dzieci. Kryzys klimatyczny: to prezent, który wciąż zabiera.

Naukowcy skupili się na krajach o niskich i średnich dochodach, więc zanim poczujesz się zbyt zadowolony, wiedz, że to korelacja, a nie związek przyczynowo-skutkowy. Autorzy nie są do końca pewni, dlaczego i jak ocieplenie oceanów przekłada się na niedożywienie dzieci. Morskie fale upałów mogą zakłócać oceaniczne łańcuchy pokarmowe, prawdopodobnie zabijając ryby i skorupiaki, na których polegają społeczności przybrzeżne. Ale inne czynniki, takie jak naziemne fale upałów czy choroby przenoszone przez komary, również mogą odgrywać rolę w tej ponurej grze w Clue.

Katy Seto, profesor nadzwyczajny studiów środowiskowych na UC Santa Cruz, nazwała badania ważnymi, choćby jako „pierwsze podejście do zrozumienia, dla kogo może to być duży problem i jakie mogą być rozwiązania”. Tłumaczenie: wiemy, że coś jest nie tak, ale nie do końca wiemy, kto, co i jak. Jej kolega Gray zauważył, że wyniki są zgodne z istniejącymi badaniami na temat ocieplenia i zdrowia: „To naprawdę pojawia się prawie wszędzie i w każdym wyniku”. Konsekwentna negatywność – to trend, którego moglibyśmy sobie odpuścić.

Aby zawęzić temat, autorzy pogrupowali kraje według ich zależności od rybołówstwa na małą skalę. Nic dziwnego, że negatywne skutki były skoncentrowane w tych krajach. Przemysłowe połowy mogą unikać fal upałów, płynąc dalej w morze, podczas gdy rybacy na małą skalę są zdani na to, co ocean im rzuci. Ale Seto zauważyła, że nawet to nie wyjaśnia w pełni pogorszenia zdrowia – te połowy mogą być sprzedawane, a nie zjadane, więc morskie fale upałów mogą szkodzić dochodom, a nie bezpośrednio diecie.

Oceany pochłaniają większość nadmiaru ciepła na planecie, ale same morskie fale upałów to złożone, trójwymiarowe zjawiska, które nie doczekały się tyle uwagi, co na przykład wzrost temperatury powierzchni morza czy zakwaszenie oceanów. Mimo to, przy rekordowo wysokich temperaturach oceanów, pewne wnioski są nieuniknione. Jak ujął to Gray, morskie fale upałów są „bardzo złe w obecnym momencie”, a w szerszym kontekście globalnego ocieplenia „będą się pogarszać”. Więc, wiecie, bądźcie czujni na kolejne badania potwierdzające, że sprawy mają się źle i będą jeszcze gorsze.