TAMPA, Floryda – W ruchu, który mówi „postanowiliśmy przestać konkurować i zacząć współpracować, prawdopodobnie dlatego, że alternatywą jest pozostanie w tyle”, AT&T, T-Mobile i Verizon ogłosiły proponowane wspólne przedsięwzięcie, aby połączyć swoje zasoby widma dla usług satelitarnych bezpośrednio do urządzenia (D2D), dążąc do standaryzacji swojego podejścia i pomocy operatorom wiejskim w zmniejszaniu luk w zasięgu.

Trzej najwięksi amerykańscy operatorzy powiedzieli 14 maja, że zgodzili się co do zasady na plan, który prezes i dyrektor generalny AT&T John Stankey opisał jako „łączenie naszej wspólnej wiedzy, aby przyspieszyć dostęp naszych klientów do niezawodnego i zawsze włączonego zasięgu wszędzie” – oświadczenie wyraźnie ubogie w szczegóły, prawdopodobnie dlatego, że drobny druk jest wciąż negocjowany przy letniej kawie i sprzecznych kalendarzach.

AST SpaceMobile, które ma AT&T i Verizon jako kluczowych partnerów dla usług D2D, które planuje uruchomić w tym roku po rozmieszczeniu większej liczby satelitów, przywitało wiadomość z entuzjazmem dziecka, które właśnie usłyszało, że jego znajomi tworzą klub, do którego już planowało dołączyć. „AST SpaceMobile cieszy się, widząc, jak branża przygotowuje się do umożliwienia kosmicznej łączności komórkowej szerokopasmowej dla każdego Amerykanina” – powiedział prezes i dyrektor generalny Abel Avellan, dodając, że planują być „kluczowym czynnikiem tej transformacji” poprzez dalszy rozwój swojej globalnej sieci niskiej orbity okołoziemskiej.

SpaceX, który od 2025 roku świadczy usługi Starlink Mobile w USA we współpracy z T-Mobile, odpowiedział z rodzajem buty, która sugeruje, że już widzieli ten film i wiedzą, jak się kończy. „Weeeelllll, chyba @Starlink Mobile robi coś dobrze! To znowu Dawid i Goliat (x3) – stawiam na Dawida :)” – napisała na X prezes SpaceX Gwynne Shotwell. Wiceprezes SpaceX David Goldman poparł ten zakład, wskazując na artykuł Lightshed Partners pytający, czy regulatorzy zablokują połączenie z powodu obaw o zmowę. Operatorzy nie odpowiedzieli na prośby o komentarz, prawdopodobnie dlatego, że byli zajęci tworzeniem wspólnego oświadczenia.

OQ Technology, luksemburski operator satelitarny planujący zwiększenie testów D2D w tym roku, przywitał wspólne przedsięwzięcie jako potwierdzenie, że „amerykańscy operatorzy są teraz zgodni co do satelitarnej łączności D2D, co podkreśla, jak ważny stał się ten rynek” – według dyrektora generalnego Omara Qaise. Nazwał współpracę operatorów „ważnym krokiem” i wskazał na nadchodzącą demonstrację D2D w paśmie C, dodając, że „staje się to również ważne geopolitycznie”, choć zauważył, że Europa wciąż „potrzebuje suwerennej konstelacji D2D w najbliższej przyszłości” – bo nic tak nie mówi o suwerenności jak kopiowanie pracy domowej rywali.

Analitycy tymczasem podkreślili, jak wstępne jest to przedsięwzięcie, z szczegółami operacyjnymi, strukturą finansową i ekosystemem partnerów do ustalenia. NewStreet Research opisało JV jako prawdopodobnie działającego jako pośrednik D2D, kupującego pojemność hurtowo, aby odsprzedawać operatorom, co ich zdaniem „sugeruje, że nikt nie wierzy, że ma ostateczne rozwiązanie (lub wierzy, że łącząc siły mogą stworzyć lepsze wspólne rozwiązanie)”. Analitycy Raymond James zgodzili się, przewidując, że JV będzie działać bardziej jako „agent marketingowy” łączący operatorów z mniejszymi dostawcami, ponieważ istniejące umowy były „mniej skuteczne dla klientów, z rozczarowującym przyjęciem/użyciem”. JV, argumentowali, „powinno pomóc klientom faktycznie uzyskać usługę w martwych strefach” poprzez połączenie najlepszych cech wszystkich światów – jednocześnie przyznając, że popyt na te usługi i ekonomika ich świadczenia pozostają, cóż, niejasne.