Dzieci poniżej 16 roku życia w Anglii wkrótce będą musiały znaleźć inny sposób na pozostanie przytomnym na lekcjach algebry, ponieważ rząd ogłosił zakaz sprzedaży wysokokofeinowych napojów energetycznych od kwietnia. Napoje zawierające więcej niż 150 mg kofeiny na litr będą nielegalne do sprzedaży nieletnim w sklepach, restauracjach, kawiarniach, automatach vendingowych i online. Oznacza to, że Red Bull, Monster, Relentless i Prime odpadają – wybaczcie, dzieciaki, będziecie musieli trzymać się Diet Coke, która jest całkowicie w porządku, bo to w zasadzie woda z charakterem.

Zakaz ma na celu zmniejszenie otyłości i zapobieganie problemom takim jak zaburzenia snu, zwiększony niepokój i słabe wyniki w szkole – bo nic tak nie mówi „zdrowe pokolenie” jak odebranie słodkiego, drżącego paliwa, które napędza nastoletni bunt. Minister zdrowia publicznego Sharon Hodgson nazwała to „naszym stanowczym zobowiązaniem do stworzenia najzdrowszego pokolenia dzieci w historii”, co brzmi szlachetnie, dopóki nie przypomnisz sobie, że około 100 000 dzieci w Anglii już codziennie pije te napoje. Niektóre popularne marki pakują więcej kofeiny niż dwie filiżanki kawy lub cztery puszki coli, co jest imponujące, biorąc pod uwagę, że większość dzieci nie wykształciła jeszcze smaku na gorzkie napoje dla dorosłych.

Zakaz, podlegający zatwierdzeniu przez parlament, będzie egzekwowany przez lokalne władze, a kary finansowe dla firm łamiących prawo wyniosą do 2500 funtów. Decyzja ta następuje po konsultacjach, które otrzymały 1100 odpowiedzi zdecydowanie popierających ograniczenie wiekowe. Eksperci zauważają, że młodzi ludzie są bardziej wrażliwi na kofeinę ze względu na mniejsze ciała i rozwijające się mózgi – a zbyt duża jej ilość może powodować przyspieszone tętno, drgawki, a nawet śmierć, choć to rzadkie. Słodzone wersje przyczyniają się również do otyłości i próchnicy, jakby nastolatki potrzebowały kolejnego powodu, by unikać dentysty.

Brytyjskie Stowarzyszenie Napojów Bezalkoholowych nazwało zakaz „niepotrzebnym”, wskazując, że od 2010 roku członkowie dobrowolnie zgodzili się nie reklamować napojów energetycznych osobom poniżej 16 roku życia i już umieszczają ostrzeżenia. Poprzedni konserwatywny rząd planował podobny zakaz w 2022 roku, ale go porzucił, twierdząc, że spożycie powinno być kwestią osobistego wyboru – co jest trochę jak mówienie, że dzieci powinny same decydować o porze snu. Irlandia Północna, Szkocja i Walia również rozważają własne zakazy, bo najwyraźniej Wielka Brytania chce mieć pewność, że jej młodzież jest odpowiednio kofeinowana tylko przez herbatę i kawę, jak prawdziwi Brytyjczycy.