Yayoi Kusama, japońska artystka, która przeszła z bycia pacjentką szpitala psychiatrycznego do globalnej sensacji Instagrama, zmarła w wieku 97 lat. Jej studio ogłosiło śmierć w czwartek, ujawniając, że odeszła w tokijskim szpitalu 14 sierpnia.

W oświadczeniu studio napisało: 'Przez całe niezwykłe życie poświęcone wyłącznie twórczości artystycznej, Kusama realizowała międzynarodową karierę jako pionierska artystka awangardowa, której praktyka twórcza obejmowała sztuki wizualne, performance, fikcję literacką i poezję.' Dodali, że 'malowała aż do ostatnich dni, nigdy nie odkładając pędzla, i kontynuowała poszukiwania wiecznej miłości i wiecznej duszy.'

Kusama, natychmiast rozpoznawalna dzięki jaskrawoczerwonej peruce bob, zasłynęła z psychodelicznych schematów kolorystycznych i lustrzanych instalacji, które uczyniły ją hitem w epoce selfie. Ale tematy te pioniersko rozwijała już w latach 60., zanim popadła w zapomnienie, bo najwyraźniej świat nie był gotowy na artystkę malującą kropki i oferującą Richardowi Nixonowi seks w zamian za zakończenie wojny w Wietnamie.

Urodzona w Matsumoto w Japonii w 1929 roku, Kusama miała nieszczęśliwe dzieciństwo z agresywną matką i niewiernym ojcem. Jako dziecko zaczęła mieć halucynacje, widząc, jak kwiaty roją się i do niej mówią; jej mechanizmem radzenia sobie było rysowanie ich. Podczas II wojny światowej, w wieku 13 lat, została powołana do produkcji tkanin na spadochrony dla wojska. Studiowała nihongę w Kioto, ale odrzuciła zaplanowaną przyszłość aranżowanego małżeństwa i dzieci, wyjeżdżając do Nowego Jorku w 1958 roku.

W Nowym Jorku związała się z Donaldem Juddem i dokonała przełomu dzięki swoim obrazom 'nieskończonej sieci'. W 1962 roku sprzedała pierwszy z nich Frankowi Stelli i Juddowi za 75 dolarów. W 2014 roku jej 'White No 28' sprzedano na aukcji za 7,1 miliona dolarów (5,7 miliona funtów), co było wówczas rekordem dla żyjącej artystki. Niezły zwrot z inwestycji.

Kusama tworzyła także 'miękkie rzeźby' pokryte wypchanymi materiałem fallicznymi kształtami, które, jak mówiła, były jej próbą uzdrowienia wstrętu do seksu. Mimo że działała w ramach pop-artu i minimalizmu, nie została przyjęta przez świat sztuki i zawsze utrzymywała, że jej pomysły były zawłaszczane przez białych artystów-mężczyzn, w tym Andy'ego Warhola.

Jej twórczość koncentrowała się na nieskończoności i 'samoobliteracji', inspirowanej halucynacjami. Na Biennale w Wenecji w 1966 roku zaprezentowała 'Narcissus Garden', 'jezioro' z 1500 odblaskowych kul, i zaczęła je sprzedawać po 2 dolary za sztukę pod hasłem 'Twoja narcyzm na sprzedaż'. Biennale to zamknęło.

Organizowała kontrowersyjne happeningi, w tym pierwszy 'ślub homoseksualny' w Nowym Jorku w 1968 roku oraz mycie 'brudnej' radzieckiej flagi przed ONZ w proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację. Miała też obsesyjny związek z Josephem Cornelem, a po jego śmierci w 1972 roku jej zdrowie psychiczne się pogorszyło. W 1977 roku dobrowolnie zgłosiła się do tokijskiego szpitala psychiatrycznego, gdzie mieszkała na stałe, pracując codziennie w pobliskim studio.

Zainteresowanie Kusamą osłabło na początku lat 90., ale uznanie w końcu nadeszło. W 1993 roku stworzyła lustrzany pokój wypełniony rzeźbami dyni dla japońskiego pawilonu na Biennale w Wenecji. Dynie były powracającym motywem od czasu, gdy po raz pierwszy zobaczyła jedną z dziadkiem w wieku 11 lat i wydawało się, że do niej przemawia. Jej instalacje, takie jak 'Infinity Mirror Room: Phalli's Field' z 1965 roku, stały się globalnymi sensacjami, idealnymi na Instagrama. Jak na ironię, w 2017 roku wystawa w Hirshhorn Museum w Waszyngtonie została tymczasowo zamknięta po tym, jak ktoś uszkodził dzieło podczas robienia selfie.

Kusama doczekała się retrospektyw w MoMA w 1998 roku, Tate Modern w 2012 roku i Hirshhorn w 2017 roku. Bilety wyprzedawały się, a fani stali w kolejkach godzinami na 30-sekundowe doświadczenia. Mimo to zawsze uważała się za outsiderkę. 'Nie mogę sobie wyobrazić, jak zostanę sklasyfikowana po śmierci' – powiedziała kiedyś. 'Dobrze być outsiderem.'