Trump, nie mogąc kontrolować Smithsonian, ucieka się do wojny na chodnikowe znaki ostrzegawcze
Trump, nie mogąc kontrolować Smithsonian, nakazuje umieszczenie znaków ostrzegawczych na chodniku - bo nic tak nie mówi 'wolnościowa Ameryka' jak rządowe zastrzeżenia dotyczące historii.
Rozsierdzony Smithsonian, ale pozbawiony natychmiastowej władzy, by cokolwiek z tym zrobić, Donald Trump postanowił trollować największy kompleks muzealny świata z chodnika. W wydanym dziś po południu rozporządzeniu wykonawczym prezydent nakazał Departamentowi Spraw Wewnętrznych umieszczenie przed Narodowym Muzeum Historii Amerykańskiej znaków ostrzegających przechodniów przed „ideologicznym przejęciem” i szczegółowo opisujących ustalenia niedawnego, szybko zakwestionowanego raportu jego administracji na temat muzeum. Rozporządzenie pojawia się kilka dni po tym, jak dyrektorka muzeum, Anthea Hartig, została przesłuchana przez ustawodawców na Kapitolu.
Ostrzeżenia, jak głosi rozporządzenie, skierują odwiedzających do „miejsc i zasobów zawierających dokładne informacje” o historii Ameryki i poinformują ich, że eksponaty „powinny zostać odnowione zgodnie z ustaleniami Raportu”. Twierdzi się w nim, że „obecne kierownictwo zarówno Smithsonian Institution, jak i Muzeum nie może być zaufane, by opowiadać historię Ameryki z uczciwością i wdzięcznością”. Uznawszy być może, że wystawa muzeum składająca się z 250 obiektów „badająca ideały Deklaracji Niepodległości” to za mało, Trump nakazał również Departamentowi Spraw Wewnętrznych zorganizowanie własnych tymczasowych wystaw na zewnątrz, które „należycie uhonorują 56 sygnatariuszy” dokumentu.
Dla Białego Domu rozporządzenie ma prawdopodobnie na celu eskalację kampanii nacisku publicznego na Smithsonian, która rozpoczęła się od rozporządzenia wykonawczego zeszłej wiosny wzywającego do pozbycia się z instytucji „niewłaściwej ideologii” i przywrócenia jej „na należne jej miejsce jako symbolu inspiracji i amerykańskiej wielkości”. Krótko mówiąc, Trump uważa, że muzea są zbyt negatywnie nastawione do historii kraju i powinny być bardziej patriotyczne, podczas gdy Smithsonian twierdzi, że jego muzea mogą być jednocześnie celebracyjne i przedstawiać złożone historie. Zamiast tego wezwanie do umieszczenia ostrzeżeń przed muzeum odzwierciedla ograniczenia władzy administracji Trumpa w tej sprawie, a także słabość jej kampanii na rzecz przejęcia kontroli nad amerykańską narracją.
Smithsonian zajmuje dziwne miejsce jako partnerstwo publiczno-prywatne i „niezależny federalny instrument trustowy” rządu USA. Częściowo finansowana przez rząd federalny, instytucja jest zarządzana przez radę regentów, która nie ma nominatów prezydenckich i nie może być oczyszczona w taki sposób, jak rada Kennedy Center. Chociaż w niektórych konkretnych przypadkach Smithsonian był traktowany jako część władzy wykonawczej, a w innych nie, instytucja ta nie jest agencją wykonawczą i nie podlega nadzorowi prezydenta, jak National Park Service (NPS jest zarządzany przez Departament Spraw Wewnętrznych). Oznacza to, że Smithsonian nie jest również podatny na rodzaj nakazanego oczyszczania historii, które kierownictwo NPS egzekwowało w historycznych miejscach w całym kraju.
Trump kieruje w tym nowym rozporządzeniu do sekretarza spraw wewnętrznych Douga Burguma, ponieważ nie może oficjalnie kierować do Hartig, ani też do sekretarza Smithsonian Lonniego Buncha, który podlega radzie regentów. Znaki zostaną umieszczone na chodnikach i ścieżkach kontrolowanych przez NPS, ponieważ tam Biały Dom ma coś do powiedzenia.
Biały Dom wydaje się nawet zdawać sobie sprawę z tych ograniczeń w rozporządzeniu wykonawczym, wzywając szefów Departamentu Spraw Wewnętrznych, Biura Zarządzania i Budżetu oraz General Services Administration, a także asystenta prezydenta ds. polityki wewnętrznej do „zidentyfikowania i wykorzystania wszelkich dostępnych uprawnień w celu promowania polityki tego rozporządzenia”. Obejmuje to „wszelkie mechanizmy dostępne w celu zachęcenia do skorygowania problemów zidentyfikowanych w Raporcie”. Wymienienie OMB wydaje się nawiązywać do poprzednich gróźb Białego Domu dotyczących uzależnienia przyznanych Smithsonian środków od jego zgodności z wizją Trumpa, co prawdopodobnie byłoby nielegalne.
W swoim raporcie z 4 lipca na temat muzeum historii Ameryki Biały Dom argumentował w zasadzie, że muzeum zostało upolitycznione i że „nie traktuje już amerykańskiej
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.