Startup fuzji Inertia Enterprises ogłosił przełom, który w końcu może sprawić, że linia produkcyjna peletek paliwowych będzie wyglądać mniej jak rzemieślnicza manufaktura, a bardziej jak, no cóż, fabryka. Firma twierdzi, że skróciła czas potrzebny do wytworzenia peletek paliwowych z kilku dni do zaledwie kilku minut, pokonując jedną z 10 barier dzielących ją od pierwszej fazy planów komercyjnej elektrowni.
Ten postęp nie był wcale przesądzony. Inwestorzy przekazali Inertia 450 milionów dolarów pod obietnicę, że firma skomercjalizuje technologię opracowaną w National Ignition Facility (NIF), miejscu, gdzie produkcja peletek paliwowych mniej przypomina szybkość, a bardziej rytualną cierpliwość. W NIF pojedyncza pelletka może zajmować tydzień lub więcej i kosztować majątek - to nie jest przepis na dochodową elektrownię.
"Ale kiedy naprawdę przyjrzysz się temu bliżej, myślisz: chwileczkę, oni robią tylko kilka sztuk rocznie" - powiedział Jeff Lawson, współzałożyciel i dyrektor generalny Inertia, z miną kogoś, kto właśnie zdał sobie sprawę, że cesarz jest nagi. "Założyłem komercyjną czapkę i pomyślałem: chwileczkę, znam słowo na to: prototypy."
Więc Inertia zabrała się za przekształcanie tych prototypów w coś, co można masowo produkować. "Dlatego zatrudniamy ludzi z takich firm jak Apple" - powiedział Lawson, prawdopodobnie wyobrażając sobie przyszłość, w której pelletki paliwowe są pakowane w eleganckie, minimalistyczne opakowania. "Jest mnóstwo inżynierów przemysłowych, którzy mówią: 'Dobra, chyba muszę wymyślić, jak zrobić to miliard razy w fabryce'."
Ale pelletka paliwowa z NIF to nie iPhone. To kulista diamentowa skorupa zawierająca cienką warstwę zamrożonego deuteru i trytu - izotopów wodoru napędzających fuzję - z mieszaniną gazową tych samych wewnątrz. Każda warstwa musi być tak blisko idealnie kulistej, jak to tylko możliwe (ludzko lub maszynowo). Pelletki są następnie owijane w złote kapsuły zwane hohlraumami, które przekształcają energię lasera w promienie X, ściskające pelletkę i wyzwalające fuzję. Nawet najmniejsza niedoskonałość może zepsuć całe przedstawienie.
Inertia musiała przyspieszyć proces bez porzucania fizyki, która sprawiła, że podejście NIF działało. "Co się stanie, jeśli spróbujesz zrobić to szybciej?" - zastanawiał się Lawson, jakby zadawał pytanie wszechświatowi. Zespół miał przewagę: Annie Kritcher, współzałożycielka i główna naukowczyni, zaprojektowała pierwszy eksperyment NIF, który wyprodukował więcej energii, niż zużył.
Po kilku rundach prac rozwojowych Inertia może teraz hodować kryształy w około 30 minut - proces, który w NIF mógł zająć tydzień. Pojedyncza pelletka paliwowa może być wykonana w dwie do trzech godzin, a proces można skalować do poziomu przemysłowego. Startup współpracował z NIF w Lawrence Livermore National Lab, z którym zawarł partnerstwo publiczno-prywatne.
Inertia ma jednak tajną broń: planowany laser jest czterokrotnie potężniejszy niż obecny w NIF, co oznacza, że może tolerować więcej niedoskonałości. "Mamy właściwie duży margines" - powiedział Lawson. "Naszą strategią jest przewymiarowanie naszego sterownika, naszego lasera, aby dać nam dużo marginesu do zabawy w każdej innej części systemu."
Przyspieszenie produkcji paliwa zmniejsza również ilość trytu, którą Inertia musi mieć pod ręką w danym momencie - to dobrze, ponieważ tryt jest radioaktywny, drogi (około 30 000 dolarów za gram) i rzadki (na świecie istnieje tylko około 25 kilogramów, według Science). Inertia planuje hodować własny tryt za pomocą reakcji fuzji, ale nadal potrzebuje pewnego zapasu na start. A mniej czasu na produkcję peletek oznacza mniej trytu leżącego w magazynie. Inertia spodziewa się, że jej pełnowymiarowa komercyjna elektrownia będzie zużywać 10 peletek paliwowych na sekundę.
"Zmniejszając opóźnienie tego kroku, czynisz swój obiekt mniejszym; czynisz całość szybszą, całość bardziej wydajną" - powiedział Lawson, podsumowując całą propozycję w sposób, który sprawia, że zastanawiasz się, dlaczego ktokolwiek kiedykolwiek robił to w wolniejszy sposób.