TAMPA, Floryda – Starcloud, startup z Redmond w stanie Waszyngton, mający być może najbardziej ambitny plan zamiany niskiej orbity okołoziemskiej w gigantyczny rack serwerowy, zamówił terminale optyczne od SpaceX, aby wykorzystać Starlink jako globalną sieć przekaźnikową danych dla swoich przyszłych orbitalnych centrów danych, pogłębiając więzi z firmą, na którą liczy przy wynoszeniu pełnowymiarowych statków kosmicznych.
Firma ogłosiła 26 maja kontrakt na ponad 50 minilaserów Starlink, wystarczających do wyposażenia co najmniej 25 satelitów w dwa terminale każdy, w ramach konstelacji docelowo liczącej 88 000 orbitalnych centrów danych. Bo po co poprzestawać na kilku, skoro można mieć tyle satelitów, że zasłonią gwiazdy?
Terminale połączą satelity Starcloud bezpośrednio z siatką Starlink na niskiej orbicie okołoziemskiej, omijając stacje naziemne o ograniczonej przepustowości – które, bądźmy szczerzy, są już tak zeszłowieczne.
Philip Johnston, współzałożyciel i dyrektor generalny Starcloud, powiedział SpaceNews, że lasery zostaną zainstalowane na wszystkich przyszłych planowanych satelitach, począwszy od Starcloud-2, który ma wystartować na rakiecie Falcon 9 SpaceX w styczniu. Statek o masie 450 kg ma być pierwszym w przedsięwzięciu, który uruchomi komercyjne obciążenia chmurowe, zaprojektowany do generowania około ośmiu kilowatów mocy – mniej więcej 100 razy więcej niż 60-kilogramowy demonstrator Starcloud-1, który SpaceX wyniosło w listopadzie. Postęp!
Dostawca infrastruktury AI, Crusoe, jest wśród pierwszych klientów Starcloud-2, a Starcloud wymienia także Nvidię oraz dostawców chmury AWS i Google jako partnerów. Bo jeśli już umieszczać centrum danych w kosmosie, to warto zabrać ze sobą największe nazwiska w informatyce.
Tymczasem Starship SpaceX jest szykowany do rozmieszczenia Starcloud-3, trzytonowego statku o mocy 200 kilowatów, który obsługiwałby obciążenia wnioskowania i trenowania AI przesyłane z Ziemi, rozwiązując problemy z mocą, ziemią, wodą i innymi ograniczeniami, z jakimi borykają się centra danych na ziemi. Johnston oszacował, że Starship może być gotowy do wynoszenia ładunków klientów w połowie do końca 2028 roku – choć w latach lotniczych to praktycznie przyszły wtorek.
Jednak powiedział, że przedsięwzięcie może „utrzymać się na powierzchni” do tego czasu, wynosząc satelity klasy Starcloud-2 na Falcon 9 dla klientów chmury i edge-computingu, a także ładunki wynajęte od użytkowników obronnych i obserwacji Ziemi.
Starcloud powiedział, że optyczna siatka Starlink obsłuży bliskoterminowe zastosowania, w tym prognozowanie pogody w czasie rzeczywistym, wykrywanie pożarów lasów i analitykę obserwacji Ziemi, gdzie dane z czujników zebrane na orbicie muszą być szybko przetwarzane i dystrybuowane. Bo nic tak nie „ratuje planety” jak przesyłanie danych przez laserowe łącza w kosmosie.
Minilasery Starlink są również kompatybilne z Starcloud-3, który – jak Johnston przewiduje – będzie stanowić większość satelitów objętych początkowym zamówieniem terminali. Podobnie jak Starcloud-2, Starcloud-3 będzie nosić parę terminali, każdy zaprojektowany do zapewnienia do 25 gigabitów na sekundę łączności między satelitami na odległość do 4000 km, z wyższymi prędkościami możliwymi na krótszych dystansach. Choć 25 Gbps jest skromne jak na standardy naziemne, Johnston powiedział, że to sporo jak na orbitalny węzeł o mocy 200 kilowatów i zapewni większą zewnętrzną łączność na wat niż przeciętne naziemne centrum danych. Łap to, Ziemio.
Poleganie na Starlinku w zakresie łączności optycznej o wysokiej przepustowości może również zmniejszyć złożoność satelitów budowanych przez Starcloud we własnym zakresie, choć dwuletnie przedsięwzięcie wciąż stoi przed znacznymi wyzwaniami związanymi z wytwarzaniem energii, zarządzaniem termicznym i obliczeniami odpornymi na promieniowanie. Drobne szczegóły.
Źródło niedawno potwierdziło, że Starcloud stara się zebrać co najmniej 200 milionów dolarów na konstelację w ramach transakcji, która podwoiłaby 1,1 miliarda dolarów osiągnięte w marcu, po rundzie finansowania o wartości 170 milionów dolarów. Dużo zer jak na coś, co jeszcze nie wystartowało.
Vast ogłosił w 2024 roku, że jego komercyjna stacja kosmiczna Haven-1 użyje łączy laserowych Starlink w następnym roku, choć