W wiadomości, która nie zaskoczy nikogo, kto kiedykolwiek szukał karty, gdy za nim tworzyła się kolejka, Wielka Brytania jest obecnie "gospodarką w przeważającej mierze cyfrową" pod względem płatności, według UK Finance. Ich coroczny raport ujawnia, że dwie trzecie dorosłych Brytyjczyków było w zeszłym roku zarejestrowanych w co najmniej jednej usłudze płatności mobilnych, dekadę po tym, jak Apple Pay po raz pierwszy zagościł na naszych wybrzeżach. Zgadza się, minęło dziesięć lat, odkąd możemy zapłacić za kawę dotknięciem telefonu, i nigdy nie oglądaliśmy się wstecz.

Dziewięciu na dziesięciu użytkowników portfeli mobilnych ma kartę debetową jako domyślną metodę płatności, co sugeruje, że używamy telefonów do przyziemnych rzeczy - jak kupno chleba - a nie tylko do popisywania się. I podczas gdy młodzi ludzie przewodzą (ponad 80% osób w wieku 16-34 lat regularnie płaci telefonem), nawet osoby po 65. roku życia wchodzą w to, a 22% z nich obejmuje przyszłość.

Gotówka jednak nie odchodzi łagodnie w tę dobrą noc. Wydaje się, że śmierć funta w kieszeni została mocno przesadzona. Banknoty i monety były używane w 3,9 miliarda transakcji w zeszłym roku - około 8% wszystkich płatności - a UK Finance prognozuje, że do 2035 roku spadnie to tylko do 4%. To wciąż dwa miliardy transakcji, co stanowi sporo drobnych, brzęczących w kieszeni. Raport sugeruje, że nie stajemy się społeczeństwem bezgotówkowym, tylko takim, w którym gotówka jest "mniej ważna niż kiedyś, ale nadal powszechnie ceniona i preferowana przez niektórych".

Adrian Buckle, szef badań w UK Finance, ujął to zwięźle: "Nasze najnowsze dane pokazują, że Wielka Brytania jest obecnie gospodarką w przeważającej mierze cyfrową, jeśli chodzi o dokonywanie i otrzymywanie płatności". Tymczasem czeki - te staroświeckie papierowe relikty - skurczyły się do zaledwie 0,2% płatności, a w zeszłym roku napisano ich 77 milionów. Miały zostać wycofane do 2018 roku, ale posłowie interweniowali, a terone po prostu sobie są, jak ten przyjaciel, który nadal używa telefonu z klapką.

Pomimo cyfrowej dominacji, prawie 50 milionów ludzi skorzystało w zeszłym roku z bankomatu. Nick Quin z Link, który zarządza siecią bankomatów w Wielkiej Brytanii, zauważył, że chociaż wypłaty spadają wszędzie, "miliony ludzi nadal polegają na gotówce dzień w dzień", szczególnie ci o niższych dochodach, którzy używają jej do budżetowania. Tak więc na razie gotówka jest nadal królem - a przynajmniej księciem regentem z uszczuploną, ale lojalną rzeszą zwolenników.