Senat zatwierdza nowego szefa Fed, który obiecuje ignorować politykę, odmawia odpowiedzi na polityczne pytanie
Senat USA zatwierdził Kevina Warsha na prezesa Fed w głosowaniu partyjnym, obiecując niezależność, ale unikając odpowiedzi na pytania wyborcze, bo konsekwencja jest dla ludzi, którzy nie mają ofert pracy.
Senat USA zatwierdził Kevina Warsha na nowego prezesa Rezerwy Federalnej, wręczając mu jedną z tych posad, które technicznie nie są najpotężniejsze w rządzie, ale na pewno przyprawiają wszystkich o ból portfela. Głosowanie 54-45 w środę było w większości partyjne, z wyjątkiem demokratycznego senatora Johna Fettermana z Pensylwanii, który najwyraźniej postanowił zrobić sobie własną zabawę i dołączył do republikańskiej większości. Warsh dostaje czteroletnią kadencję jako prezes plus 14-letnią nominację do rady ustalającej stopy procentowe Fed, co jest zasadniczo zobowiązaniem zawodowym, które przetrwa większość małżeństw.
Warsh oficjalnie obejmuje stanowisko 14 maja, kiedy wygasa kadencja Jerome'a Powella jako prezesa. Wchodzi w tę rolę w zachwycającym momencie, gdy administracja Trumpa naciska na Fed, aby obniżył stopy procentowe, nawet gdy inflacja wynosi 3,8%, a Bliski Wschód robi to, co Bliski Wschód robi. Fed ustala stopy procentowe, co jest zasadniczo ekonomicznym odpowiednikiem regulacji termostatu – wyższe stopy chłodzą wydatki, ale ryzykują bezrobociem, niższe stopy ogrzewają gospodarkę, ale mogą podpalić ceny.
Warsh powtarzał wezwania Trumpa do niższych stóp, ale teraz musi przekonać pozostałych 11 członków rady głosującej Fed. Przy rosnącej inflacji ten pitch może wylądować mniej więcej jak ołowiany balon. Ekonomista z Ivy League i były bankier z Wall Street, Warsh wcześniej służył jako gubernator Fed w latach 2006-2011, gdzie był znany jako "jastrząb inflacyjny" – czyli chciał wyższych stóp procentowych, gdy to było jego rzeczą. Odszedł z rady w 2011 roku częściowo z powodu nieporozumień co do bodźców po kryzysie finansowym, bo konsekwencja jest dla ludzi, którzy nie mają ofert pracy.
Podobno Warsh rozmawiał o najwyższym stanowisku w Fed w 2018 roku, ale Trump wybrał Powella – decyzję, którą prezydent nazywa teraz "bardzo dużym błędem", bo retrospekcja zawsze ma 20/20 i jest bardzo głośna. Na przesłuchaniu w senackiej komisji bankowej w zeszłym miesiącu Warsh powiedział, że utrzyma niezależność Fed i "usunie politykę z polityki pieniężnej, a politykę pieniężną z polityki". Odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy Trump przegrał wybory w 2020 roku, co jest politycznym odpowiednikiem powiedzenia "nie dotykam tego" stojąc w pokoju pełnym Demokratów, którzy teraz nazywają go "marionetką" Trumpa.
Tymczasem odchodzący prezes Jerome Powell ogłosił w zeszłym miesiącu, że pozostanie w radzie Fed jako gubernator z prawem głosu, dopóki Biały Dom nie przestanie analizować remontów w centrali banku centralnego, które przekroczyły budżet. Powell nazwał tę kontrolę "pretekstem" do wywierania presji na Fed w sprawie stóp, co jest trochę jak zostanie na imprezie do późna, żeby zrobić na złość gospodarzowi.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.