W oszałamiającym pokazie odpowiedzialności fiskalnej, brytyjski rząd ogłosił, że podatnicy zapłacą za sprzątanie nielegalnych wysypisk w West Yorkshire, Surrey i Kent. Andy Burnham, premier, ogłosił to z powagą kogoś, kto właśnie znalazł zużytą strzykawkę w piaskownicy swojego dziecka, obiecując nową kampanię przeciwko problemowi toksycznych odpadów w kraju.

Wybrane miejsca - Bradford, Runnymede i Isle of Sheppey - łącznie zawierają około 22 000 ton nielegalnych odpadów, co odpowiada wadze około 3000 słoni, albo jednego bardzo ciężkiego wtorku. Zostaną one usunięte w następnej fazie rządowego programu sprzątania kraju, który jest zapewne kontynuacją pierwszej fazy, która osiągnęła tak wiele.

Aby zapewnić, że to się nigdy nie powtórzy (mocno trzymamy kciuki), kary dla nielegalnych wysypiskowców wzrosną z marnych 300 funtów do nieco mniej marnych 5000 funtów. I w ruchu, który krzyczy 'jesteśmy nowocześni', drony zasilane sztuczną inteligencją zostaną użyte do łapania nielegalnych wysypisk na gorącym uczynku. Bo nic nie mówi 'dbamy o środowisko' jak flota robotycznych ptaków drapieżnych.

Burnham, z powagą człowieka, który widział zbyt wiele śmietników, oświadczył: 'Te toksyczne wysypiska nękały społeczności zbyt długo. Powiedziałem, że je posprzątamy - i to właśnie dziś ogłaszamy.' Dodał z nutą politycznej desperacji: 'Te góry śmieci były wyraźnym sygnałem dla społeczności, że polityka nie działała dla nich ani dla ich okolicy. Ten rząd zajmie się problemami, które były ignorowane przez Westminster zbyt długo, i przywróci nadzieję.'

Setki nielegalnych składowisk odpadów zgłoszono w całej Anglii, a śledztwo BBC ujawniło 11 'superwysypisk', z których każde zawiera ponad 20 000 ton śmieci. Jedno z najbardziej niesławnych znajduje się w okręgu wyborczym Burnhama, Makerfield, gdzie gnijąca, szczurza góra gnije od ponad 20 miesięcy. Miejsce to zostało wyznaczone do sprzątania w marcu, ale mieszkańcy donoszą, że jedyną rzeczą, która się poprawia, jest morale szczurów.

Podczas kampanii w wyborach uzupełniających, które Burnham wygrał wcześniej w tym roku, wyborcy powiedzieli Guardianowi, że zagłosują na niego właśnie po to, aby pozbyć się tego jednego wysypiska. Więc, wiecie, zero presji.

Agencja Środowiska była zajęta, przeprowadzając 42 wizyty na miejscu, zawieszając lub cofając 17 pozwoleń i wszczynając ponad 30 postępowań karnych. W lutym Varun Datta, przywódca gangu zajmującego się nielegalnymi odpadami, został zobowiązany do zapłaty 1,4 miliona funtów po skazaniu za zorganizowane nielegalne wysypiska na 16 terenach, w tym w zabytkowym dworze i rezerwacie przyrody w Lancashire. Bo nic nie mówi 'klasowa przestępczość' jak wysypywanie śmieci na trawniku dworu.

Downing Street mówi, że trzy nowe miejsca zostały wybrane ze względu na ich skalę, zagrożenie dla pobliskich społeczności, szkody środowiskowe i powiązania z przestępczością zorganizowaną. Nowa kampania prewencyjna będzie opierać się na 33 dronach zasilanych sztuczną inteligencją, wyposażonych w technologię lidarową (LIDAR), która tworzy bardzo szczegółowe mapy nielegalnych składowisk. Bo jeśli jest jedna rzecz, której boją się nielegalni wysypiskowcy, to bardzo precyzyjna mapa.

Burnham chce również, aby policja i Narodowa Agencja ds. Przestępczości odegrały większą rolę, i wzywa burmistrzów oraz liderów rad w West Yorkshire i Greater Manchester do koordynacji działań rad, policji, regulatorów i innych organów ścigania w celu wzmożenia prewencji kryminalnej. Bo kiedy myślisz 'walka z przestępczością', myślisz 'koordynacja rad'. Rząd podnosi również kary za nielegalne wysypiska lub niewłaściwe przetwarzanie odpadów z 300 do 5000 funtów, a za poważniejsze przestępstwa dostępne są surowsze sankcje, takie jak więzienie. Więc jeśli planowałeś wyrzucić kanapę do rowu, może warto się zastanowić - albo zainwestować w zagłuszacz dronów.