Ministrowie stanęli w obliczu odnowionej presji w parlamencie w sprawie dokumentów zaginionych z 1500-stronicowego zbioru dotyczącego nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w Waszyngtonie. Pomimo ilości opublikowanych w poniedziałek informacji, kluczowe dokumenty zostały wstrzymane na prośbę policji metropolitalnej, ponieważ mogłyby „potencjalnie zaszkodzić” śledztwu. Obejmują one dokument podsumowujący proces weryfikacji, który zakończył się rekomendacją urzędników, aby nie przyznawać Mandelsonowi poświadczenia bezpieczeństwa.
Ministrowie powiedzieli, że nie mogą ujawnić, kiedy policja uznała, że podsumowanie weryfikacji ma znaczenie dla ich śledztwa. Dokument został przejrzany i zredagowany przez członków parlamentarnej komisji ds. wywiadu i bezpieczeństwa. Podczas ogólnej debaty nad publikacją dokumentów przez rząd, posłowie wyrazili zdziwienie brakiem jakichkolwiek dokumentów szczegółowo opisujących środki bezpieczeństwa, które byłyby konieczne do rozwiązania problemów zidentyfikowanych przez urzędników weryfikacyjnych, których rekomendację odrzuciło Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Źródła podały Guardianowi, że podsumowanie weryfikacji zawierało obawy dotyczące powiązań Mandelsona z chińskim ministrem finansów Lan Fo'anem, objętym sankcjami rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską oraz byłym izraelskim generałem wywiadu wojskowego Tamirem Haymanem. Emily Thornberry, przewodnicząca komisji spraw zagranicznych Izby Gmin z ramienia Partii Pracy, powiedziała, że spodziewała się zobaczyć zapisy środków zaradczych mających na celu rozwiązanie tych zagrożeń. Powiedziała: „Jak wypełniamy tę lukę? Jedynym sposobem na wypełnienie tej luki są środki zaradcze. I tak spędzam czas na szukaniu środków zaradczych. I nie mogę znaleźć żadnych”.
Thornberry powiedziała, że nie ma śladu „aide memoire” sporządzonego przez szefa bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Iana Collarda, kiedy przeglądał akta weryfikacyjne we wrześniu 2025 roku po zwolnieniu Mandelsona. Dokumenty pokazują, że zespół bezpieczeństwa MSZ poprosił o dostęp do akt weryfikacyjnych cztery dni po tym, jak Collard wysłał Downing Street zarys procesu weryfikacji. Nie powiedział, że urzędnicy weryfikacyjni zalecili nieprzyznawanie poświadczenia bezpieczeństwa.
Thornberry zasugerowała, że opublikowane dokumenty pokazują, iż Keir Starmer „zlecił” decyzję o nominacji Mandelsona. Powiedziała: „Błędem i krytyką, jaką można skierować pod adresem premiera, jest to, że delegował i nie obserwował wystarczająco, co się dzieje. Zasadniczo przekazał władzę innym, którzy następnie ją nadużyli”. Posłowie zauważyli pominięcie formularza oświadczenia majątkowego Mandelsona, który został wstrzymany przez policję, a także zdjęcia, filmy, notatki głosowe i dokumenty dołączone do oficjalnych e-maili.
Alex Burghart, mówiąc w imieniu frontbencherów Partii Konserwatywnej, zażądał jasności i zasugerował, że załączniki mogły „przypadkowo wypaść z pełnego ujawnienia”. Członkowie komisji ds. wywiadu i bezpieczeństwa zauważyli, że wniosek parlamentarny wymagał od rządu ujawnienia „wszystkich dokumentów” związanych z nominacją Mandelsona.
Nick Thomas-Symonds, minister ds. płac, powiedział, że rząd w pełni zastosował się do wniosku parlamentu w ramach „procesu prowadzonego przez urzędników”, z zastrzeżeniem precedensów, zasad ochrony danych i wytycznych ministerialnych. W debacie wystąpiła Alex Davies-Jones, która w maju zrezygnowała ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Davies-Jones wezwała premiera do spotkania z ofiarami przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina.
Czytając oświadczenie Lisy Phillips, byłej modelki, powiedziała: „Jako ocalała [Phillips] z trudem rozumiem, dlaczego premier Keir Starmer mianował Petera Mandelsona, skoro jego związek z Jeffreyem Epsteinem był od dawna publicznie znany. Dla ocalałych rodzi to poważne pytania, czy lekcje ze skandalu Epsteina zostały naprawdę wyciągnięte. Wielokrotnie prosiłam o możliwość spotkania z premierem, ale te prośby były ignorowane. Czy teraz muszę czekać na następnego premiera, aby mnie i moje siostry ocalałe uznał?”