Nowe elektryczne Cayenne od Porsche zyskało opadającą linię dachu i bardzo znajomą sylwetkę, bo najwyraźniej odpowiedź na pytanie „co by było, gdyby SUV miał linię włosów sportowego auta?” była pytaniem, które ktoś musiał zadać. Cayenne Coupé Electric, zaprezentowane na Auto China 2026 w Pekinie, bierze zwykłe elektryczne Cayenne SUV, które pojawiło się wcześniej, i przekształca wszystko od słupka A w tył w to, co projektanci Porsche nazywają wewnętrznie „flyline” – charakterystyczną krzywiznę, która definiuje 911 od sześciu dekad. W wersji Turbo ma też 1156 koni mechanicznych. Tak, to całkiem sporo koni.

Wymiarowo Coupé ma tę samą długość i szerokość co standardowe elektryczne Cayenne SUV – 4985 mm długości, 1980 mm szerokości – ale jest o 24 mm niższe, mając 1650 mm wysokości. Przednia szyba jest unikalna dla tego nadwozia, tylny spojler jest teraz adaptacyjny i zatopiony w karoserii, a tylna szyba jest osadzona równo z mniejszą liczbą widocznych łączeń. Thomas Stopka, szef projektowania zewnętrznego Porsche, twierdzi, że efektem jest „samochód sportowy w każdym calu”, co jest czymś, co szef projektowania zewnętrznego jest opłacany, by mówić o dwuipółtonowym SUV-ie.

Zysk aerodynamiczny jest jednak realny. Porsche podaje współczynnik oporu powietrza 0,23, w porównaniu do 0,25 w SUV-ie, co w połączeniu z aktywnymi klapami chłodzenia zwiększa zasięg WLTP do 669 km (około 416 mil) w zależności od specyfikacji – mniej więcej 11 mil więcej niż w porównywalnym SUV-ie. Amerykańskie wartości EPA będą niższe, jak zawsze.

Praktyczność przetrwała operację linii dachu lepiej, niż można by się spodziewać. Porsche twierdzi, że bagażnik ma 534 litry za tylnymi siedzeniami, 1347 litrów po ich złożeniu, plus 90-litrowy frunk. Tylna kanapa występuje w układzie dwu- lub 2+1 miejsc, oba elektrycznie regulowane, a zdolność holowania pozostaje na poziomie 3,5 tony. Jest nawet pakiet terenowy dla każdego, kto kupił elektryczne Porsche w kształcie coupé, a potem zdecydował, że chce nim pojechać w błoto.

Gama modeli jest identyczna jak w SUV-ie. Podstawowe Cayenne Coupé Electric ma 408 KM (402 KM), skacząc do 442 KM z overboostem i Launch Control, i osiąga 100 km/h w 4,8 sekundy. S jest pośrodku z 544 KM, 666 KM z overboostem i 3,8 sekundy do 100. Turbo jest gwiazdą: 857 KM ciągłej mocy, 1156 KM z overboostem, 2,5 sekundy do 100 km/h i prędkość maksymalna 260 km/h (162 mph).

Wszystkie trzy modele korzystają z architektury 800 V Porsche i będą ładować się szybkim prądem stałym z mocą do 390 kW, zbliżając się do 400 kW w bardzo specyficznych warunkach temperatury baterii i stanu naładowania, które Porsche wyszczególnia w przypisie, którego większość kupujących nigdy nie przeczyta. Standardowe ładowanie prądem zmiennym to 11 kW, z opcjonalną ładowarką pokładową 22 kW.

Adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z PASM jest standardem w całej gamie. S i Turbo można wyposażyć w Porsche Active Ride, hydraulicznie sterowane aktywne zawieszenie, które pozwala Cayenne pochylać się w zakrętach zamiast na zewnątrz, a tylna oś skrętna z kątem do pięciu stopni jest dostępna w każdej wersji.

W środku to samo Porsche Driver Experience co w SUV-ie, czyli w pełni cyfrowy zestaw wskaźników, centralny Flow Display, opcjonalny ekran pasażera i wyświetlacz head-up AR. Coupé dodaje panoramiczny szklany dach jako standard, opcjonalnie z elektrochromowym przyciemnianiem, oraz pakiet Sport Chrono, które w SUV-ie są dodatkowo płatne.

Ciekawą opcją jest pakiet Lightweight Sport specyficzny dla Coupé, który oszczędza do 17,6 kg dzięki węglowemu dachowi, węglowym wstawkom wewnętrznym, 22-calowym kołom, oponom o wysokich osiągach, podsufitce Race-Tex i środkom siedzeń z tkaniny Pepita. Siedemnaście kilo to nie jest transformująca utrata wagi w samochodzie ważącym dobrze ponad dwie tony, ale tkanina Pepita jest naprawdę świetna, a węglowy dach wygląda odpowiednio.

Zamówienia są przyjmowane natychmiast. Porsche nie podało jeszcze cen w USA, ale biorąc pod uwagę, że wersja SUV zaczyna się od około 112 000 dolarów przed zaznaczeniem jakiegokolwiek pola, należy spodziewać się, że Coupé będzie miało zwykłą czterocyfrową dopłatę, a Turbo wyląduje gdzieś powyżej 170 000 dolarów, gdy już zabawisz się konfiguratorem.

Czy świat potrzebuje 1156-konnego