Ofgem zaproponował nowy sposób, aby deweloperzy centrów danych poczuli finansowy ból, zanim zasilą swoje farmy serwerów. Brytyjski regulator energetyczny chce zwrotnej kaucji w wysokości od 237 500 do 712 500 funtów za megawat, co oznacza, że centrum danych o mocy 1 GW musiałoby wyłożyć z góry setki milionów. Jeśli projekt faktycznie powstanie, odzyskają pieniądze – zakładając, że nie zgubią ich w szafie serwerowej.

Propozycja pojawia się, gdy kolejka do przyłączeń do sieci wzrosła z 41 GW do 125 GW w ciągu roku, czyli ponad dwukrotnie przekracza szczytowe zapotrzebowanie na energię w Wielkiej Brytanii wynoszące około 46 GW. Tak, centra danych domagają się teraz więcej mocy, niż cały kraj zużywa w swoim najbardziej spragnionym momencie.

Konsultacje Ofgem, trwające do 16 września, mają na celu wyeliminowanie „spekulacyjnych projektów”, które zajmują miejsce w sieci bez rzeczywistego zamiaru przyłączenia. Eleanor Warburton, dyrektor regulatora ds. projektowania i rozwoju systemu energetycznego, powiedziała: „Kolejka wniosków o przyłączenie do sieci elektrycznej w Wielkiej Brytanii wzrosła ponad trzykrotnie… a konsumenci nie powinni ponosić ryzyka związanego z projektami spekulacyjnymi.”

Wielka Brytania ma obecnie 564 centra danych, a Szkocja jest postrzegana jako doskonałe miejsce do przyszłych budów ze względu na odnawialne źródła energii – 24 są już w planach. Minister energii Michael Shanks poparł plan, mówiąc, że „pomoże zapewnić, że realne projekty gotowe do przyłączenia będą mogły ruszyć.”

Mieszkańcy w pobliżu proponowanych centrów danych wyrazili obawy dotyczące hałasu, zużycia wody i ogromnego apetytu na energię tych napędzanych AI gigantów. Ale hej, przynajmniej kaucje są zwrotne – w przeciwieństwie do spokoju i ciszy.