Zespoły ratownicze w Nepalu prowadzą obecnie grę w chowanego o bardzo wysoką stawkę, ścigając się, aby dotrzeć do ponad 900 zaginionych pracowników elektrowni wodnych, z których setki prawdopodobnie uwięzione są w tunelach i podziemnych obszarach 11 elektrowni wodnych. To następstwo katastrofalnych powodzi błyskawicznych, które przetoczyły się przez region w ubiegłą środę, co potwierdził w poniedziałek krajowy organ zarządzania katastrofami.

Liczba ofiar śmiertelnych tego bezprecedensowego potopu lodu, skał, błota i gruzu wzrosła do 903, a dodatkowe 16 zgonów odnotowano w Tybecie. Prawie 5000 osób pozostaje zaginionych po obu stronach granicy. Ponieważ teren jest równie wybaczający jak ceglany mur, akcje ratunkowe są utrudniane przez utrzymujące się wysokie wody powodziowe i generalnie niesprzyjającą pogodę. Z ponad 40 zniszczonymi mostami, ratownicy polegają na helikopterach, podczas gdy Indie i Chiny wysyłają prefabrykowane mosty kratownicowe, aby pomóc przywrócić dostęp. Nic tak nie mówi „międzynarodowa współpraca” jak most dostarczony w kawałkach.

Wezbrana rzeka Trisuli również nadal zmienia swój bieg w nieprzewidywalny sposób, co utrudnia planowanie. Obszary, które jednego dnia były suche, następnego są zalane, a kolejne powodzie są stałym zagrożeniem. Setki ciał, wiele niezidentyfikowanych, które zostały porwane przez nurt z gór, zostały pochowane w płytkich grobach po badaniach DNA na równinach regionu himalajskiego.

Nepalscy urzędnicy powiedzieli w poniedziałek, że celem jest dotarcie do 933 osób zaginionych z elektrowni wodnych. „Duża ilość gruzu została osadzona i to stanowi dla nas duże wyzwanie, aby otworzyć tunele” – powiedział Reuterowi rzecznik armii nepalskiej, generał Raja Ram Basnet. Około 250 osób zostało uratowanych z elektrowni wodnej Górna Trisuli w weekend, a inżynierowie wojskowi rozpoczęli prace strzałowe na miejscu, aby uratować kolejnych 42 pracowników uznanych za zaginionych. Szkody w infrastrukturze hydroenergetycznej szacuje się na 700 megawatów wyłączonych z eksploatacji, co stanowi około 10% mocy kraju. Bo nic tak nie mówi „odbudowa” jak utrata jednej dziesiątej prądu.

Zdjęcia i filmy udostępnione przez zespoły ratownicze pokazują sprzęt do robót ziemnych odgarniający błoto, aby spróbować dotrzeć do tuneli. Ashish Gurung, który zwykle pracuje jako przewodnik, był wśród ratowników. „Wszędzie jest tylko błoto” – powiedział. „Wewnątrz tunelu było gorzej. Tak trudno się poruszać, błoto jest tak głębokie”. Jego zespół próbował dostać się do elektrowni wodnej Chilime w Rasuwie, jednym z najbardziej dotkniętych obszarów. Uważa się, że zaginęło tam co najmniej osiem osób, a indyjski zespół pracuje ramię w ramię z armią nepalską, używając pomp i koparek, aby ich zlokalizować.

Premier Nepalu, Balendra Shah, powiedział, że akcje ratunkowe są „utrudnione przez niekorzystną pogodę, trudny teren i ciągłe ryzyko”. Gurung powiedział, że wspinacze improwizują, używając desek do sprawdzania głębokości błota, a następnie używają ich jako prowizorycznych mostów wraz z systemem lin, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. „Chodzenie w tym jest bardzo trudne, w pewnym momencie sięgało nam do klatki piersiowej” – powiedział. „Dotarliśmy blisko pierwszej stacji, około 130 metrów w głąb. Tam w środku… wyglądało to tak, jakby były tylko ciała”.

Firma hydroenergetyczna dała jego zespołowi mapę i wyglądało na to, że istnieje szansa, że ludzie w tunelach mogli przeżyć. „Mają tam bezpieczny obszar” – powiedział. „Niektórzy z nich mogą potencjalnie żyć. Mam nadzieję, że żyją”. Czerwony Krzyż szacuje, że ponad 93 000 osób zostało dotkniętych katastrofą, którą Chiny i niektórzy eksperci powiązali z kryzysem klimatycznym.

Shah powiedział, że powódź była „bezprecedensową i niszczycielską klęską żywiołową” i że trudno jest sporządzić pełną ocenę szkód. „Pomimo niekorzystnej pogody, trudnego terenu i ciągłego ryzyka, idziemy naprzód z determinacją, aby ratować życie naszych obywateli” – napisał w poście na Facebooku późnym wieczorem w niedzielę. Prawie 21 000 pracowników służb bezpieczeństwa było zaangażowanych w akcje ratunkowe wraz z cywilami.