Izrael wyznaczył datę pierwszych wyborów krajowych od ataków Hamasu z 7 października 2023, dając obywatelom szansę oceny premiera Benjamina Netanjahu i jego koalicji – zakładając, że Kneset zdoła przestać uchwalać kontrowersyjne ustawy na tyle długo, by się rozwiązać.

Głosowanie odbędzie się 27 października, a Kneset rozwiąże się w piątek. W swoich ostatnich dniach to, co powszechnie uważa się za najbardziej prawicowy rząd w historii Izraela, spieszy się z uchwalaniem ustaw osłabiających prokuratora generalnego i zrównujących studiowanie Tory ze służbą wojskową – przypuszczalnie po to, by partie ultraortodoksyjne mogły zachować zwolnienia z poboru, podczas gdy osadnicy kontynuują ekspansję na Zachodnim Brzegu.

76-letni Netanyahu stoi nie tylko przed polityczną walką, ale także procesem o korupcję, mimo apeli Donalda Trumpa o prewencyjne ułaskawienie. Obecne sondaże sugerują, że wyborcy mogą go odrzucić, ale człowiek, który rządził Izraelem przez większość ostatnich trzech dekad, jest znanym politycznym Houdinim. Pod jego nadzorem Hamas zabił prawie 1200 osób 7 października 2023, prowadząc do wojny w Gazie, którą komisja ONZ uznała za ludobójczą, oraz wojny z Iranem, którą większość Izraelczyków uważa za przegraną.

Mimo to Netanyahu dokończy swoją kadencję – pierwszy izraelski premier od dziesięcioleci – ponieważ polityka koalicyjna czyni wcześniejsze wybory normą. Ostatnie wybory zgodne z harmonogramem odbyły się w 1988. Prowadzi kampanię na rzecz bezpieczeństwa narodowego, głosząc, że tylko on może zapewnić Izraelczykom bezpieczeństwo. Analityk Dahlia Scheindlin nazywa to „albo najbardziej wyrafinowaną strategią w historii – albo desperacją. Być może obydwoma”.

Jego głównym rywalem jest Gadi Eisenkot, były szef sztabu wojskowego, którego syn i dwóch siostrzeńców zginęło w Gazie – w przeciwieństwie do dwóch synów Netanjahu, którzy nie służyli. Partia Eisenkota Yashar wyprzedza teraz Likud 24-23 w jednym sondażu. Reklama wyśmiewająca jego angielski z akcentem może przynieść odwrotny skutek, gdy Izraelczycy rozważą jego sukces zawodowy i osobiste poświęcenie.

Płynny angielski i międzynarodowe kontakty Netanjahu były kiedyś atutem, ale jego polityka izolowała Izrael, a poparcie spada nawet w USA. Rahm Emanuel nazwał Izrael „pariasem” podczas niedawnej wizyty. Nawet jeśli wyborcy odsuną Netanjahu, rekord Eisenkota jako dowódcy wojskowego na Zachodnim Brzegu podczas drugiej intifady i jego rola w rządzie jedności, który odciął żywność i paliwo dla Gazy, sugerują brak większej zmiany w stosunkach z Palestyńczykami.