Kiedy Briony May Williams w 2013 roku dostała zwolnienie lekarskie z pracy nauczycielskiej w Bristolu, zrobiła to, co każda rozsądna osoba: zaczęła piec, by radzić sobie ze stresem. Siedem miesięcy później zdiagnozowano u niej zespół metaboliczny policystycznych jajników (PMOS), stan, który do niedawna był znany jako zespół policystycznych jajników (PCOS).
„Gdybym tego nie dostała w 2013 roku, nie zaczęłabym piec” – powiedziała Williams. „Gdybym nie zaczęła piec i nie kontynuowała pieczenia, nie poszłabym do Bake Off pięć lat później, a moje życie nie byłoby takie, jakie jest teraz”. Od swojego debiutu w The Great British Bake Off w 2018 roku zbudowała karierę jako prezenterka w BBC One's Morning Live i Escape To The Country, a także w Channel 4's Food Unwrapped.
W 2013 roku Williams została objęta schematem leczenia i wróciła do pracy w ciągu dwóch miesięcy. Obecnie radzi sobie z objawami poprzez leki i dietę, i ma nadzieję zwiększyć świadomość społeczną na temat PMOS oraz poprawić wskaźniki diagnozowania. Zespół wpływa na funkcjonowanie jajników, z trzema głównymi cechami: nieregularne miesiączki, wysoki poziom androgenów powodujący nadmierne owłosienie twarzy lub ciała oraz powiększone jajniki z wypełnionymi płynem pęcherzykami. Dowolne dwie z nich mogą prowadzić do diagnozy. Inne objawy to przyrost masy ciała, trudności z zajściem w ciążę, tłusta skóra i przerzedzenie włosów. Nie ma lekarstwa, ale objawy można leczyć, a większość kobiet z PMOS może zajść w ciążę po leczeniu.
PCOS został przemianowany na PMOS 12 maja po obawach, że oryginalna nazwa skupiała się zbyt mocno na „torbielach” i jajnikach, podczas gdy zespół ma szeroki zakres objawów. Wypełnione płynem pęcherzyki nie są w rzeczywistości torbielami, według NHS. Międzynarodowa Sieć PCOS wcześniej stwierdziła, że zmiana nazwy poprawi zrozumienie i pomoże w leczeniu i diagnozowaniu.
Williams powiedziała: „Mam nadzieję, że wiele osób cierpiących na PMOS otrzyma diagnozę wcześniej i zyska więcej zrozumienia ze strony pracowników służby zdrowia, rodziny i systemu wsparcia”. Ale przyznała również, że opóźnienie w jej diagnozie mogło utorować drogę do jej sukcesów telewizyjnych. „Zrobiło mi się dość emocjonalnie, gdy dowiedziałam się [o zmianie nazwy], bo pomyślałam, że gdyby miała tę nazwę w 2013 roku, czy dostałabym diagnozę szybciej? Gdyby [opóźnienie] nie miało miejsca, to tak wiele innych wspaniałych rzeczy by się nie wydarzyło” – powiedziała.