Prawnicy rządu federalnego wyrazili zaniepokojenie tym, co określają jako „niepokojącą” możliwość, że zakon katolicki Chrześcijańscy Bracia mógł przekazać nieruchomości innemu podmiotowi za grosze na lata przed tym, jak twierdził, że jest zbyt biedny, by wypłacić odszkodowania ofiarom wykorzystywania.
W czwartek Sąd Najwyższy Nowej Południowej Walii udzielił moratorium na wszystkie roszczenia przeciwko Chrześcijańskim Braciom, zakonowi katolickiemu głęboko uwikłanemu w skandal wykorzystywania seksualnego dzieci w Kościele. Zakon wnioskował o wstrzymanie, argumentując, że bankrutuje i chce ustanowić oddzielny program sprzedaży pozostałych nieruchomości i podziału dochodów między wierzycieli, w tym ofiary.
Chrześcijańscy Bracia szacują, że są winni 774 miliony dolarów ofiarom z obecnymi lub przyszłymi roszczeniami. Twierdzą, że mają pod kontrolą 36 pozostałych nieruchomości wartych 216 milionów dolarów. Moratorium daje ofiarom czas na rozważenie, czy poprzeć propozycję zakonu.
Pojawiły się jednak poważne wątpliwości co do tego, jak Chrześcijańscy Bracia przekazywali nieruchomości – ziemię, budynki szkolne i domy w pobliżu byłych szkół – innemu podmiotowi, Edmund Rice Education Australia (EREA), w ciągu ostatniej dekady. Rejestry nieruchomości uzyskane przez Guardiana pokazują, że te transfery były dokonywane za 1 dolara każdy, nawet w przypadku wartych miliony domów w Sydney. EREA, nazwana na cześć założyciela Chrześcijańskich Braci, została utworzona w 2007 roku jako niezależny podmiot do przejęcia byłych szkół Chrześcijańskich Braci.
W sądzie Sera Mirzabegian SC, reprezentująca rząd federalny, powiedziała, że rząd federalny jest „zaniepokojony zapewnieniem, że instytucje biorą odpowiedzialność za wykorzystywanie [i] że zapewniają odpowiednie odszkodowania”. Podkreśliła szczególne obawy dotyczące „historycznych transferów aktywów między Chrześcijańskimi Braćmi a EREA” i tego, czy były one „właściwe i odpowiednie”. Byłoby to „oczywiście niepokojące”, powiedziała, gdyby transfery spowodowały, że aktywa nie byłyby dostępne do rekompensaty dla ofiar.
Sąd usłyszał, że proponowany program Chrześcijańskich Braci zachowałby prawa wierzycieli, w tym ofiar, do dochodzenia aktywów przekazanych EREA. Zakon dostarczył 15 stron dowodów dotyczących transferów nieruchomości, ale Mirzabegian zauważyła znaczące „rozbieżności”, w tym co do wartości przekazanej ziemi. „Z tych dowodów wynika jasno, że niestety rodzą one więcej pytań niż odpowiedzi” – powiedziała.
Rzecznik Chrześcijańskich Braci powiedział wcześniej Guardianowi, że nieruchomości były przekazywane w ramach powolnego, stopniowego procesu przekazywania ziemi szkolnej i nieruchomości EREA, opóźnionego przez „złożoność przenoszenia poszczególnych tytułów w wielu jurysdykcjach”.
Sędzia Scott Nixon zarządził moratorium w czwartek, wstrzymując roszczenia przeciwko Chrześcijańskim Braciom. Bez niego, powiedział, szansa na rozważenie programu zostałaby utracona. Chrześcijańscy Bracia ostrzegli, że jeśli ich proponowany program nie zostanie poparty, zakon zostanie zlikwidowany, a ofiary prawdopodobnie otrzymają jeszcze mniej.