Chiny rozpoczęły pracowity tydzień kosmiczny od wyniesienia pary tajemniczych satelitów na zupełnie nową orbitę, zaledwie kilka godzin po ulepszeniu swojej orbitalnej sieci przekaźnikowej. Bo po co robić rzeczy pojedynczo, skoro można robić wszystko naraz?
Rakieta Long March 6A wystartowała o 21:00 czasu wschodniego 29 lipca (01:00 UTC, 30 lipca) z Centrum Startowego Satelitów Taiyuan, niosąc to, co Chińska Korporacja Nauk i Technologii Kosmicznych (CASC) opisała jako satelity testowe technologii komunikacyjnych 27A i 27B (TJS-27A i 27B). CASC, ze swoją zwykłą pomocną mglistością, stwierdziło, że satelity są przeznaczone do komunikacji satelitarnej, nadawania, telewizji, transmisji danych i powiązanych eksperymentów technologicznych. Żadnych dalszych szczegółów, bo to zepsułoby zabawę.
Siły Kosmiczne USA później namierzyły parę na orbitach o wysokości 1153 kilometrów i nachyleniu 64,8 stopnia. Jonathan McDowell, były astrofizyk i tropiciel aktywności kosmicznej, zauważył na X, że te orbity są charakterystyczne dla satelitów elektronicznych wywiadu typu TDOA (time-delay-of-arrival) - amerykańskim odpowiednikiem jest sklasyfikowany system Naval Ocean Surveillance System (NOSS). "Wcześniejsze chińskie misje na tej orbicie otrzymały nazwę przykrywkową Yaogan, a nie TJS" - zauważył McDowell, udowadniając, że nawet w kosmosie konwencje nazewnictwa mają znaczenie.
Uważa się, że takie satelity służą do zbierania danych elektronicznych (ELINT) i wywiadu sygnałowego (SIGINT). Satelity Yaogan i NOSS zwykle latają w trójkach, krążąc w trójkątnych formacjach. Nie jest jasne, czy TJS-27A i B będą działać jako para, stanowić początek częściowej konstelacji, czy spróbują czegoś zupełnie innego. Bo po co angażować się w plan, skoro można trzymać wszystkich w niepewności?
Statki TJS to sklasyfikowane satelity, które do tej pory głównie przebywały na orbitach geosynchronicznych, a TJS-13 i TJS-21 wysłano na orbity Mołnia. TJS-3, wystrzelony w 2018 roku, wypuścił obiekt, który następnie manewrował - podobno subsatelitę o skoordynowanych ruchach. Główny satelita później zbliżał się do amerykańskich satelitów, co jest albo przyjaznym machaniem, albo czymś innym. Zachodni analitycy uważają, że seria zajmuje się wywiadem sygnałowym, wczesnym ostrzeganiem i inspekcją satelitów, aby wspierać Armię Ludowo-Wyzwoleńczą (ALW).
Long March 6A to pierwsza chińska rakieta na paliwo ciekłe z dopalaczami na paliwo stałe. Miała wczesne problemy z fragmentacją na orbicie, ale od tego czasu była używana do wynoszenia megakonstelacji (Guowang, Qianfan) oraz dwóch satelitów Yaogan-50 na nietypowe, silnie wsteczne orbity. Wszystko w ramach codziennej pracy.
Zaledwie kilka godzin wcześniej Chiny wyniosły pierwszego satelitę trzeciej generacji systemu przekaźników danych, podobnego do amerykańskiego systemu TDRSS. Rakieta Long March 7A wystartowała z Centrum Startowego Satelitów Wenchang o 7:50 czasu wschodniego (11:50 UTC) 29 lipca, kierując się na orbitę geostacjonarną transferową, niosąc satelitę Tianlian-3 (01).
CAST opracował tego satelitę, będącego częścią programu geostacjonarnego, który ma zapewniać przekaźnik, śledzenie i kontrolę dla załogowych statków kosmicznych, stacji kosmicznej Tiangong i innych misji. Start nastąpił niecały tydzień po Tianlian-2 (06), którego rakieta Long March 3B została uderzona piorunem podczas wznoszenia - bo nawet rakiety potrzebują dramatycznego wejścia.
Satelity trzeciej generacji Tianlian korzystają z platformy DFH-4E (ulepszonej), podczas gdy druga generacja używała standardowej DFH-4. CAST twierdzi, że Tianlian-3 ma ładunki nowej generacji i znacznie zwiększoną zdolność równoległej transmisji danych dla wielu użytkowników. Pierwszy Tianlian wystartował w 2008 roku, druga generacja zaczęła się w 2019, a teraz mamy wersję trzecią. Postęp!
To były 52. i 53. chińskie starty w 2026 roku, co stawia kraj na dobrej drodze do przekroczenia 100 startów w roku kalendarzowym po raz pierwszy. Start Long March 7A był również 50. udaną misją z Wenchang, które otwarto w 2016 roku. Kosmodrom obsługiwał budowę Tiangong, zaopatrzenie, misje marsjańskie i powrót próbek księżycowych. W sierpniu odbędzie się tam misja Chang'e-7 na południowy biegun Księżyca.