Kiedy nagrodzona Pulitzerem sztuka o feministycznej aktywistce otworzyła się w Nowym Jorku, publiczność musiała zrobić coś naprawdę radykalnego: schować telefony. Nie do kieszeni – o nie, to byłoby zbyt ufne. Zamiast tego zostały zapieczętowane w specjalnie zaprojektowanych woreczkach, które można było otworzyć dopiero w przerwie lub po ostatniej kurtynie, jak przekąski w szczególnie surowym internacie.
Jedna z producentek spektaklu, Eva Price, potwierdziła Guardianowi, że gdy „Liberation” – nominowane do pięciu nagród Tony – przyjedzie do Londynu, publiczność ponownie zostanie poproszona o „woreczkowanie” swoich urządzeń mobilnych na czas przedstawienia. Powód? Scena z nagością. Bo nic tak nie psuje wrażliwego teatralnego momentu jak dźwięk 50 osób gorączkowo robiących zrzuty ekranu.
Price i zespół kreatywny „Liberation” – Whitney White, reżyserka, i Bess Wohl, autorka – wprowadzili zakaz, aby chronić aktorów przed fotografowaniem lub filmowaniem podczas sceny z nagością. To, co zaczęło się jako praktyczny środek, stało się celebrowanym broadwayowskim rytuałem. Zapytana, czy zamierzają powtórzyć to w Londynie, Price powiedziała: „Taki jest nasz zamiar. Nie rozpracowaliśmy jeszcze logistyki ani dokładnych szczegółów, ale zamierzamy to zrobić ponownie.”
Wielu w Wielkiej Brytanii przywita ten ruch z zadowoleniem – zwłaszcza po tym, jak Rosamund Pike zwróciła się do publiczności National Theatre, gdy ktoś używał telefonu podczas rozwiązania akcji w „Inter Alia”. Pike, która niedawno zdobyła Oliviera, wróciła na scenę Wyndham’s Theatre w sobotę, by wygłosić łagodną, ale celową reprymendę: „Wiesz, kim jesteś, i nie będę cię wytykać. Może to [używanie telefonu] było bardzo ważne, a może jesteś lekarzem i ratujesz komuś życie – mam nadzieję, że tak – ale my to widzimy, my to czujemy. Czuję, że muszę was wszystkich utrzymać, więc kiedy to czuję i widzę, jest ciężko.”
Obecnie publiczność teatrów w Wielkiej Brytanii jest proszona o wyciszenie telefonów i szanowanie wykonawców. Często pojawia się kilka przypomnień o wyłączeniu telefonów przed rozpoczęciem akcji, ale używanie telefonów i przerwy spowodowane piszczącymi urządzeniami pozostają tak powszechne jak zapomniane drinki w przerwie. Po interwencji Pike, Ian Rickson, były dyrektor artystyczny Royal Court Theatre, wezwał do całkowitego zakazu używania telefonów komórkowych. „Myślę, że jeśli naprawdę weźmiemy odpowiedzialność i powiemy: »Zapraszamy was na to wyjątkowe zbiorowe wydarzenie. Będzie to przestrzeń wolna od telefonów, przyjdźcie i weźcie udział«, a ludzie będą chcieli to zrobić? Świetnie.”
Price powiedziała, że „zakaz” telefonów w „Liberation” pomógł uczynić „z natury wspólne doświadczenie” i że proces był niezwykle prosty. Widzowie skanowali bilety, a następnie wkładali telefony do woreczków stworzonych przez Yondr, które były zamykane za pomocą paska magnetycznego. Można je było otworzyć tylko przez personel Yondr, który pozostawał w teatrze i udzielał dostępu tym, którzy poprosili o to w przerwie, przed ponownym otwarciem woreczków dla wszystkich po zakończeniu spektaklu. Price powiedziała, że nie wie o nikim, kto odmówiłby użycia woreczka. „Zdarzała się okazjonalna osoba, która pytała dlaczego, ale odpowiedź brzmiała: »Przykro mi, ale taka jest zasada w tym teatrze dla tego konkretnego spektaklu, i obiecujemy, że jeśli zdarzy się nagły wypadek, możesz go otworzyć«.”
Podejście „Liberation” zostanie przyjęte z zadowoleniem przez wielu aktorów. W kwietniu Lesley Manville – która gra w „Les Liaisons Dangereuses”, również w National Theatre – powiedziała, że bycie filmowanym podczas ukłonów jest „obraźliwe”. „Wszyscy jesteśmy w tym pokoju, opowiadamy wam historię, słuchacie – klaskajcie lub nie, ale nie wtykajcie nam telefonów w twarz. Uważam to za obraźliwe.” Ale londyńskie teatry niechętnie całkowicie zakazują telefonów. Reżyserzy i producenci nienawidzą nawet rozmawiać na ten temat, obawiając się, że będą wyglądać na elitarnych lub niemodnych, albo zrażą nowych bywalców teatru, którzy nie znają konwencji i oczekują, że będą mogli używać telefonu – zwłaszcza do fotografowania aktorów podczas ukłonów.
Price przyznaje, że dla niektórych produkcji używanie telefonu