W oszałamiającym pokazie związku przyczynowo-skutkowego, który ekonomiści z pewnością będą badać przez dziesięciolecia, Australijczycy zdecydowali, że gdy ceny benzyny wzrastają, może - tylko może - nadszedł czas, aby rozważyć pojazd elektryczny lub hybrydowy. Nowe dane pokazują, że w okresie od kwietnia do czerwca prawie połowa wszystkich sprzedanych nowych samochodów była elektryczna, hybrydowa typu plug-in lub hybrydowa, a sprzedaż EV podwoiła się w następstwie kryzysu cen paliw.

Australijskie Stowarzyszenie Motoryzacyjne (AAA) opublikowało swój najnowszy Indeks EV, ujawniając, że rekordowe udziały w rynku EV (21,03%) i hybryd typu plug-in (10,58%) zbiegły się z okresem niestabilności cen paliw. Sprzedaż akumulatorowych pojazdów elektrycznych wzrosła ponad dwukrotnie z 34 435 w pierwszym kwartale do 69 414 w drugim kwartale 2026 roku - największy kwartalny wzrost w historii EV, według AAA.

Tymczasem tradycyjne pojazdy z silnikiem spalinowym (ICE) odnotowały spadek udziału w rynku z 64,23% do 50,84%, co jest najniższym wynikiem w historii i największym kwartalnym spadkiem w historii. Aby spojrzeć na to z perspektywy, gdy AAA rozpoczęło śledzenie tych danych w 2022 roku, pojazdy ICE stanowiły dziewięć na dziesięć sprzedaży. Teraz ledwo utrzymują połowę. To prawie tak, jakby ludzie nie lubili płacić 2 dolary za litr paliwa.

A mówiąc o 2 dolarach za litr, ceny paliw znów zmierzają w kierunku tego kamienia milowego, ponieważ federalne obniżki akcyzy na paliwo - wprowadzone 30 marca w celu zrekompensowania trwającego kryzysu na Bliskim Wschodzie - kończą się w niedzielę. Tak, ten sam kryzys, który osiągnął szczyt w marcu, zakłócił kluczowe szlaki dostaw i najwyraźniej dał Australijczykom zbiorowe olśnienie co do ich wyborów motoryzacyjnych.

AAA zauważa, że sprzedaż hybryd również osiągnęła rekordowy poziom, ale została przyćmiona przez gwałtowny wzrost EV. Bo po co zadowalać się kompromisem, skoro można przejść w pełni na elektryka i patrzeć, jak rachunek za paliwo kurczy się do rozmiaru znaczka pocztowego?