Keir Starmer nie zamierza ustalać harmonogramu swojego odejścia z Downing Street – powiedział David Lammy, jeden z najbliższych sojuszników premiera w gabinecie, wzywając Partię Pracy do wyjścia poza „spektakularny gol samobójczy” w postaci ciągłych spekulacji na temat przywództwa.

Premier odwiedził siedzibę Partii Pracy w poniedziałek i powiedział pracownikom, że cała partia powinna okazać „100%” wsparcia, aby pomóc wygrać kluczowe wybory uzupełniające w Makerfield, podczas gdy źródła podały, że nie rozważa ustąpienia na rzecz Andy'ego Burnhama, gdyby ten wygrał.

„Nie będzie harmonogramu odejścia” – powiedział Lammy, który jest ministrem sprawiedliwości i wicepremierem, w Sky News. „Pozwólcie, że będę bardzo jasny – Keir Starmer pozostaje najodporniejszą osobą, jaką znam w swoim życiu. Rozmawiałem z nim dwa razy wczoraj. Ma siłę charakteru, doświadczenie bojowe. Nie będzie żadnych harmonogramów.

„Jest natomiast zajmowanie się sprawami rządu, [on] jest w tej kwestii bardzo wyraźny. W tej chwili nie ma żadnej rywalizacji. Jest natomiast jego determinacja, by dostarczać ludziom.”

Oczekuje się, że Burnham zostanie wybrany do walki w Makerfield po tym, jak obecny poseł Partii Pracy, Josh Simons, ustąpił specjalnie po to, aby burmistrz Greater Manchester mógł spróbować wrócić do Westminsteru. Jeśli wygra z oczekiwanym silnym kontrkandydatem z Reform UK, prawdopodobnie rzuci wyzwanie przywództwu.

Przemawiając do pracowników siedziby Partii Pracy, Starmer powiedział, że partia musi skupić się na tym, co osiąga w rządzie. „Nie były to łatwe okoliczności w ciągu ostatnich 10 dni. Ale po prostu wykonywaliście pracę, o którą was prosiliśmy” – powiedział, chwaląc następnie dane dotyczące PKB i wzrostu, a także spadki czasu oczekiwania w NHS oraz wprowadzenie ustawy o prawach pracowniczych i prawach najemców.

„Wyniki wyborów mówią nam, że ludzie są sfrustrowani, nie czują, że ich życie zmieniło się wystarczająco szybko” – powiedział. „Musimy zwiększyć pilność tego, co robimy. Potrzebujemy trochę więcej nadziei. I musimy pamiętać przez cały czas, po co tu jesteśmy. Zostaliśmy wybrani do rządu, by służyć ludziom tego kraju.”

Starmer nie wymienił Burnhama z nazwiska, ponieważ burmistrz nie został jeszcze oficjalnie wybrany, ale powiedział, że wszyscy w partii powinni wyjść, by pokonać Reform.

„To Partia Pracy kontra Reform. Dowiemy się bardzo szybko, kto jest kandydatem. Kimkolwiek jest, zamierzam go wspierać w 100% i chcę, aby każdy członek, każdy w naszym ruchu, go wspierał. Kandydat Partii Pracy, by pokonać Reform. To jest walka, w której jesteśmy” – powiedział.

Lammy powiedział, że Burnham „byłby świetnym dodatkiem do parlamentu” i że pojedzie do okręgu, na obrzeżach Wigan w Greater Manchester, aby prowadzić kampanię na jego rzecz.

Ale ubolewał nad tygodniem wewnętrznych przepychanek, w którym Simons ustąpił, a inny potencjalny rywal Starmera, Wes Streeting, zrezygnował jako minister zdrowia po tym, jak najwyraźniej nie udało mu się zebrać wystarczającego poparcia posłów do bezpośredniego wyzwania przywództwa.

„Nie będę tego lukrować, myślałem, że Partia Pracy w ciągu ostatnich 10 dni strzeliła spektakularnego gola samobójczego po tych wynikach wyborów lokalnych” – powiedział Lammy.

„Teraz musimy się zjednoczyć i działać razem. Mamy wybory uzupełniające do wygrania. Musimy pamiętać o naszych obowiązkach jako rząd. Nie jesteśmy w opozycji. Mamy dźwignie władzy.”

Oczekuje się, że Reform UK będzie intensywnie kampaniować w Makerfield w obliczu spekulacji, że Partia Pracy może rozważyć odwrócenie Brexitu, po tym jak Streeting w sobotnim przemówieniu powiedział, że długoterminowa przyszłość Wielkiej Brytanii leży w ponownym przyłączeniu się do Unii, co zostało odrzucone jako „dziwne” przez minister kultury Lisę Nandy.

Zapytany o debatę, Lammy powiedział, że jest dumny, że podczas swojej kadencji jako minister spraw zagranicznych odbudował bliższą współpracę z państwami członkowskimi UE, usunął wiele barier handlowych w zakresie żywności i produktów rolnych oraz przywrócił Wielką Brytanię do programu wymiany studentów Erasmus.

Zapytany o komentarze Streetinga, Lammy powiedział, że czerwone linie rządu – wykluczające ponowne przyłączenie się do unii celnej UE, jednolitego rynku