Koroner formalnie otworzył śledztwo w sprawie śmierci Jasona Ardaya, byłego profesora Cambridge, który zrezygnował po oskarżeniach o plagiat – bo nic tak nie mówi 'należyty proces' jak pośmiertne dochodzenie.
Arday, lat 41, zmarł w swoim domu w Battersea w południowym Londynie 14 sierpnia, zaledwie dziewięć dni po rezygnacji. Członkowie rodziny obserwowali 10-minutową rozprawę w sądzie koronera w południowym Londynie przez łącze wideo, zapewne z bezpiecznej odległości od cyrku medialnego.
Starszy koroner dr Julian Morris przedstawił ponure szczegóły: 'Pogotowie ratunkowe i policja metropolitalna przybyły pod adres zamieszkania po tym, jak rodzina znalazła go nieprzytomnego. Niestety, mimo prób reanimacji, stwierdzono zgon na miejscu. Policja potwierdziła, że okoliczności nie są podejrzane.'
Morris, zawsze pragmatyk, ogłosił, że wszczyna dochodzenie w sprawie śmierci Ardaya i odroczył śledztwo do nieokreślonego późniejszego terminu. Zaapelował też do mediów, aby 'uważały na swoje raporty' i miały wzgląd na rodzinę Ardaya oraz opinię publiczną – prośba, która byłaby zabawna, gdyby nie była tak tragicznie konieczna.
Sprawa wywołała intensywną debatę na temat sposobu, w jaki media potraktowały zarzuty wobec Ardaya. Jego rodzina i zwolennicy ostro krytykowali relacje; inni, zapewne ci, którzy lubią patrzeć, jak reputacje kruszą się w czasie rzeczywistym, bronili ich. W oświadczeniu o rezygnacji Arday wspomniał o 'nieustannych oskarżeniach, spekulacjach i publicznych komentarzach', które 'odbiły się głębokim piętnem na mnie i na tych, których kocham.'
Arday został mianowany profesorem socjologii edukacji na Cambridge w 2023 roku, stając się najmłodszym czarnoskórym profesorem w historii uczelni. Jego historia była inspirująca: nie mówił do 11. roku życia, wymagał intensywnej terapii logopedycznej, a do 18. roku życia był analfabetą. Te osiągnięcia zostały przyćmione przez oskarżenia o plagiat i niespójności w oświadczeniach dotyczących jego kariery.
Początkowo zarzucono mu plagiat pracy innego naukowca w pracy doktorskiej. Zaprzeczył tym oskarżeniom, a śledztwo przeprowadzone przez Liverpool John Moores University na początku tego roku podtrzymało decyzję o przyznaniu mu stopnia naukowego – co rodzi pytanie: skoro został oczyszczony, dlaczego oskarżenia się utrzymywały?
W oświadczeniu rodzina Ardaya potępiła to, co nazwała 'kampanią dezinformacji', i opisała go jako 'wspaniałego ojca, partnera, brata, wujka i syna'. Dodali, zrozumiale z irytacją: 'Nie będziemy dalej komentować, poza prośbą do prasy, aby zostawiła nas w spokoju i zaprzestała kampanii nękania, która była prowadzona przeciwko Jasonowi i jego rodzinie zbyt długo.'
Można mieć tylko nadzieję, że media usłuchają tej prośby, choć odroczenie śledztwa sugeruje, że historia jest daleka od zakończenia.