W ruchu, który brzmi jak broszura turystyczna dla systemu penitencjarnego, lider Reform UK Nigel Farage zaproponował wysyłkę wszystkich zagranicznych przestępców za granicę w celu odbycia kary, eliminując tym samym potrzebę wcześniejszych zwolnień Partii Pracy.
Farage ogłosił, że jego partia bada umowy najmu przestrzeni więziennych z krajami trzecimi, w tym z Salwadorem, gdzie przewodniczący Reform Lee Anderson wkrótce uda się na wstępne rozmowy. Partia wymieniła również Kosowo, Estonię i Litwę jako potencjalne kierunki, bo nic nie mówi 'bałtyckie opcje' jak outsourcing więziennictwa.
Reform twierdzi, że deportacja obcokrajowców i budowa awaryjnych więzień 'Nightingale' pozwoliłyby na zaostrzenie przepisów karnych, zapewniając, że poważni przestępcy odsiedzą pełne wyroki. Jednak Partia Pracy odrzuciła ten plan jako 'niepoważny', zauważając, że wynajmowanie miejsc więziennych za granicą zajęłoby lata i nie rozwiązuje natychmiastowego kryzysu.
Zgodnie z propozycją, zagraniczni przestępcy z wyrokami nieizolacyjnymi byliby deportowani do swoich krajów, a ci z wyrokami pozbawienia wolności odsiadywaliby cały czas albo w domu, albo w kraju trzecim, jeśli odmówią. Partia nie wyjaśniła, czy dotyczy to tymczasowo aresztowanych, którzy stanowią około jednej trzeciej z 10 134 obcokrajowców obecnie przetrzymywanych w Anglii i Walii (12% populacji więziennej). Zarówno Farage, jak i rzecznik spraw wewnętrznych Zia Yusuf uniknęli tego pytania na poniedziałkowej konferencji prasowej.
Farage bronił Salwadoru, który ma najwyższy na świecie wskaźnik uwięzienia i mieści niesławne mega-więzienie Cecot, przed zarzutami o łamanie praw człowieka, mówiąc: 'Nie wszystkie więzienia to klatki'. Twierdził również, że zakwaterowanie zagranicznego przestępcy w Salwadorze kosztowałoby połowę tego, co w Wielkiej Brytanii, nie podając budżetu na ten program. Zamiast tego zapewnił, że zaoszczędzi to 'miliardy funtów'.
Inne kraje próbowały podobnych rozwiązań; w 2021 roku Dania zapłaciła Kosowu 12,8 mln funtów rocznie za wynajem 300 miejsc więziennych. Wielka Brytania już deportuje obcokrajowców skazanych na 12 miesięcy lub więcej, z 5858 usuniętymi w roku kończącym się w marcu 2026 (wzrost o 13% w porównaniu z poprzednim rokiem), a 15 kolejnych krajów dodano do programu 'deportuj teraz, odwołaj się później'.
Propozycja pojawia się, gdy premier Andy Burnham spotyka się z krytyką za program wcześniejszych zwolnień, który zwolni 5000 więźniów od października. Burnham wykluczył gwałcicieli i poważnych przestępców seksualnych wobec dzieci, ale nie mógł wykluczyć więcej z powodu przeludnienia. Co istotne, dwóch zabójców policjanta Andrew Harpera pozostaje uprawnionych do zwolnienia w połowie ich 13-letnich wyroków, co wywołało petycję z ponad 850 000 podpisów. Downing Street powiedziało, że 'nie jest możliwe' zwolnienie poszczególnych przestępców.
Farage przyznał, że Partia Pracy odziedziczyła 'bardzo, bardzo trudną sytuację', ale skrytykował ich brak wyobraźni. Plan Reform obejmuje również przywrócenie krótkich wyroków dla złodziei sklepowych i zapewnienie, że poważni przestępcy odsiedzą pełne wyroki, co zwiększyłoby populację więzienną o 18 000 - pokryte przez 22 000 miejsc z deportacji i nowych więzień Nightingale. Te więzienia, nazwane na cześć szpitali awaryjnych Covid, dodałyby 12 400 miejsc na ziemi Ministerstwa Obrony w ciągu 18 miesięcy, kosztując 5 miliardów funtów.
Przy populacji więziennej wynoszącej 86 495 (97% pojemności) i przewidywanej przekroczeniu pojemności do listopada, rzecznik Partii Pracy powiedział: 'To nie jest poważny plan więzienny. Nigel Farage doskonale wie, że wynajmowanie miejsc więziennych za granicą zajęłoby lata i nie rozwiązuje presji, z którą mamy do czynienia teraz'. Chwalili się własnymi wysiłkami: budową 14 000 dodatkowych miejsc i usunięciem prawie 10 000 zagranicznych przestępców od wyborów, co stanowi wzrost o 36%.
Więc podczas gdy Reform marzy o celach z widokiem na plażę w Salwadorze, brytyjskie więzienia pozostają tak samo zatłoczone jak zawsze - a jedyną rzeczą zwalnianą wcześniej jest być może wyobraźnia Farage'a.