Mieszkańcy muszą meldować się przy bramie ochrony, a pojazdy i torby są rutynowo przeszukiwane. Witamy w Batchelor Institute, 100 km na południe od Darwin – dawniej sielankowym ośrodku edukacyjnym na skraju Parku Narodowego Litchfield, teraz otoczonym 3-metrowym płotem z siatki, w którym przetrzymuje się setki ewakuowanych z odległych społeczności tubylczych, zmuszonych do ucieczki przed najgorszą porą deszczową w historii.
W marcu rzeka Daly osiągnęła rekordowy poziom 23,93 metra, zmuszając rodziny z Palumpa i Nauiyu do ewakuacji po raz drugi w ciągu czterech tygodni. Rząd Terytorium Północnego przeniósł ich z darwińskiego schroniska ewakuacyjnego do akademików i tymczasowych domków w Batchelor, obiecując „bardziej stabilne, komfortowe i kulturowo odpowiednie środowisko”. Zamiast tego mieszkańcy opisują to jako areszt.
„To, co nam robią, to jak obóz więzienny” – powiedział James Parry, tradycyjny właściciel Nauiyu. Strażnicy nocą świecą latarkami w jego okno, sprawdzając, czy ludzie śpią. „Kobietom mężczyźni przeszukują torby, gdy wracają ze sklepów. Każdy samochód, który wjeżdża i wyjeżdża, jest zatrzymywany i przeszukiwany… to nie jest dom”. Parry twierdzi, że to dlatego, że są Aborygenami: „Chcę tylko wolności”.
Kilka organizacji aborygeńskich – w tym Northern Land Council (NLC), Danila Dilba Health Service i Northern Australian Aboriginal Justice Agency (NAAJA) – zostało wykluczonych z akcji ratunkowej i nie może wchodzić do ośrodków ewakuacyjnych bez pozwolenia. Federalna minister ds. Australijczyków rdzennych Malarndirri McCarthy również nie mogła wejść do Batchelor wkrótce po przeniesieniu mieszkańców; jej biuro nie odniosło się bezpośrednio do ograniczenia, ale potwierdziło, że odwiedziła dotknięte społeczności, nazywając to „bardzo trudnym czasem dla dotkniętych rodzin… z długą drogą do odbudowy”.
Przewodniczący NLC Matthew Ryan nie został wpuszczony, gdy próbował spotkać się z tradycyjnymi właścicielami, i powiedziano mu, że przyszłe wizyty będą wymagały 24-godzinnego powiadomienia i zgody ministra. Napisał do premiera z pytaniem, dlaczego; nie otrzymał odpowiedzi. Ochrona zachowywała się jak „policjanci”, powiedział, traktując jego lud z „całkowitym lekceważeniem”. Ryan zwrócił również uwagę, że świadczenia powodziowe dla ewakuowanych zostały zablokowane.
Dyrektor generalny rządu Terytorium Północnego Brent Warren powiedział, że świadczenia awaryjne zostały ograniczone, „aby rodziny mogły uzupełnić zapasy lodówki i spiżarni, które zepsuły się podczas ich nieobecności”. Tymczasem mieszkańcy wciąż płacą czynsz, mimo obietnicy z marca o zamrożeniu opłat. Dyrektor generalny Aboriginal Housing NT Leeanne Caton powiedziała, że ewakuowanym potrąca się pieniądze na zaległości czynszowe bez zgody: „Opłaty czynszowe są nadal potrącane mieszkańcom bez indywidualnej zgody lub wyboru”.
W niedzielę prawie połowa mieszkańców nagle wróciła do Palumpa, mimo ostrzeżenia o konieczności gotowania wody i że 19 z 50 domów w społeczności pozostaje niezdatnych do zamieszkania. Nie ma prądu, sklepu z żywnością, a drogi są uszkodzone. Mieszkańcom powiedziano, że jeśli nie zgodzą się wyjechać do piątku, będą musieli sami pokonać 300-kilometrową trasę. Kilku stwierdziło, że martwi się powrotem, ale czuli się, jakby przez siedem tygodni żyli w areszcie.
„Jesteśmy dla nich tylko małpami w klatce” – powiedział Barak Sambono. „Ta ewakuacja… To najgorszy koszmar, jaki kiedykolwiek miałem”.
Lokalna klinika jest poważnie uszkodzona; tymczasowe „centrum zdrowia” w budynku mieszkalnym zapewnia podstawową opiekę, a poważne przypadki są przewożone samolotem do Darwin. Szkoła działa trzy godziny dziennie w blaszanym domku i pod namiotami, mimo temperatur przekraczających 35°C. Elektryczność opiera się na przedpłaconych kartach – co oznacza, że rodziny potrzebują urządzenia, internetu i środków, aby utrzymać prąd, nawet do gotowania wody. Rząd Terytorium Północnego twierdzi, że prąd nie zostanie odłączony, ale mieszkańcy popadną w długi, które zostaną odzyskane później.
Zapytany o ograniczenia, rzecznik rządu Terytorium Północnego powiedział, że ośrodki ewakuacyjne to „kontrolowane środowiska zaprojektowane w celu ochrony bezpieczeństwa, prywatności i dobrostanu mieszkańców”. Dodał, że odpowiedni usługodawcy mają dostęp, a powrót jest „