Personel magazynu V&A we wschodnim Londynie przytłaczającą większością głosów opowiedział się za strajkiem – nie o podwyżki, ale o to, że instytucja najwyraźniej uważa przerwy na toaletę i wodę za opcjonalne dodatki. Związek zawodowy Prospect twierdzi, że pracownicy magazynu, który otwarto w maju 2025 r., nie mają wystarczająco dużo czasu w ciągu dnia na wizytę w toalecie czy nawodnienie. Spór dotyczy pracowników obsługi zamówień publicznych, którzy prowadzą usługę „zamów obiekt”, kluczowy element publicznego dostępu do magazynu. Związek domaga się dwóch płatnych przerw dziennie, zauważając, że takie przerwy są już przyznawane pracownikom w innych lokalizacjach V&A. Jeden z członków Prospect powiedział Guardianowi: „Mamy tylko jedną bezpłatną godzinę lunchu, mimo że jesteśmy na nogach przez długie godziny, kontaktując się z publicznością i wykonując dużo pracy fizycznej. … Doświadczamy silnego odwodnienia, a czasami ludzie w ogóle nie idą do toalety przez cały dzień”. Inny dodał: „Codziennie przychodzimy do pracy i ktoś ma ból głowy, bo jest odwodniony”. W V&A Storehouse 100% głosujących poparło strajk przy frekwencji prawie 88%, a 92% poparło działania krótsze niż strajk. W ramach szerszego sporu Prospect domaga się również minimalnej podwyżki płac o 4% dla pracowników zarabiających powyżej płacy wystarczającej na życie, stawki półtora raza za pracę w święta państwowe, akredytacji jako pracodawca płacący londyńską płacę wystarczającą na życie w ciągu 12 miesięcy oraz poprawy wyżywienia w lokalizacjach V&A East. W całym V&A 83% głosowało za strajkiem przy frekwencji 82%, a 95% za działaniami krótszymi niż strajk. Termin ewentualnej akcji protestacyjnej nie został jeszcze ustalony. Mike Clancy, sekretarz generalny Prospect, powiedział: „Ta niesamowita nowa forma prezentacji naszego dziedzictwa jest realizowana przez pracowników, którym odmawia się odpowiedniego czasu na skorzystanie z toalety czy napicie się wody. … Odwiedzający będą zszokowani, gdy dowiedzą się, że praktyki pracy, przeciwko którym związki protestują w firmach takich jak Amazon, istnieją również w renomowanej instytucji dziedzictwa”. Rzecznik V&A odpowiedział, że muzeum zaoferowało 3,6% wzrost ogólnego funduszu płac, podwyżkę powyżej inflacji jako minimum oraz 6,9% podwyżkę dla najniżej opłacanych pracowników, i zapewnił, że wszyscy pracownicy mają dostęp do wody, toalet i regularnych przerw. Wskazał na fontanny z wodą na każdym piętrze magazynu, choć zauważył, że jedzenie i napoje nie są dozwolone w głównej hali kolekcji ani w magazynach ze względów bezpieczeństwa. Londyńska płaca wystarczająca na życie wynosi obecnie 14,80 funtów za godzinę; V&A twierdzi, że wszyscy jego pracownicy zarabiają co najmniej tyle, ale muzeum nie zostało akredytowanym pracodawcą płacącym tę stawkę, choć zapowiada, że zostanie to zweryfikowane w tym roku.