Jackie Onsurez jechał ruchliwą autostradą w Nowym Meksyku między swoim domem w Loving a pobliskim Carlsbad w zeszły wtorek wieczorem, gdy pomyślał, że dym wygląda dziwnie. Gdy podjechał bliżej, zobaczył, że 70-stopowa chmura to w rzeczywistości ryczący gejzer toksycznej wody z pól naftowych, powszechnie zwanej wodą produkowaną, tryskającej z rury na terenie obsługiwanym przez NGL Energy Partners.
Onsurez, który do niedawna kandydował na stanowisko wicegubernatora stanu, powiedział, że zadzwonił do NGL, na 911, do Departamentu Środowiska Nowego Meksyku i innych. Był na miejscu przez kilka minut, gdy przyjechał robotnik naftowy w pickupie i próbował zatrzymać tryskającą wodę, ale nie mógł. Mężczyzna następnie „zaczął uciekać stamtąd. Powiedział: »Uciekaj stąd. Wydobywa się gaz. Nie wiem, co tam jest. Uciekaj, uciekaj!«”.
Onsurez jednak nie odjechał. Jest inżynierem i zasiada w Państwowej Komisji Reagowania Kryzysowego Nowego Meksyku – dzień wcześniej uczestniczył w posiedzeniu komisji dotyczącym wycieków materiałów niebezpiecznych. Zbieg okoliczności nie umknął jego uwadze. „Mogłem na własne oczy zobaczyć sprzęt, szkolenie i wszystko inne, co jest potrzebne tutaj [na polu naftowym]” – powiedział. „Jedynymi osobami, które miały sprzęt ochronny, była straż pożarna, gdy przyjechała”.
Straż pożarna odgrodziła teren kilka minut po ucieczce robotnika. Przedstawiciele NGL przybyli wkrótce potem i zakręcili tryskającą wodę. W tym momencie Onsurez był na miejscu od około pół godziny. Nie wiedział, jak długo woda tryskała przed jego przybyciem.
Zanieczyszczona woda przepłynęła przez drogę i wpadła do pobliskiego rowu melioracyjnego. Onsurez zadzwonił również do Alisy Ogden, farmerki i ranczerki, członkini Carlsbad Soil and Water Conservation District, aby poinformować grupę o wycieku. „Powiedziałem: »Pani Ogden, nie chcę przeszkadzać, ale wygląda na to, że to może dostać się do pani acequias«” – powiedział Onsurez, używając powszechnego hiszpańskiego terminu na tradycyjny system wodny na Południowym Zachodzie. „Jeśli nie wiesz, co się dzieje, nie możesz nic z tym zrobić” – powiedziała później Ogden. „Na szczęście Jackie poinformował nas natychmiast, gdy to zobaczył, i od razu się tym zajęliśmy i udało nam się powstrzymać wodę produkowaną przed spłynięciem w dół do rzeki Pecos” – powiedziała. „Nie spędza nam to snu z powiek, ale przy polach naftowych tutaj zawsze istnieje ryzyko, że coś takiego może się wydarzyć”.
Zgodnie z raportem złożonym przez NGL w New Mexico Oil Conservation Division, pękł calowy nypl na rurociągu wysokociśnieniowym do zatłaczania wody, co doprowadziło do erupcji. Raport podał, że wyciekło 40 baryłek wody produkowanej, z czego 10 odzyskano. Pozostałe 30 spłynęło do pobliskiego rowu. Sidney Hill, oficer informacji publicznej w New Mexico Energy, Minerals and Natural Resources Department, który nadzoruje Oil Conservation Division, powiedział, że NGL pobrało próbki z rowu i „spodziewamy się je otrzymać w tym tygodniu”.
„Wypadki się zdarzają” – powiedziała Ogden. „Wszyscy mieliśmy wypadki. Liczy się to, jak na nie reagujesz”. Powiedziała, że NGL jest odpowiedzialne i zgodziło się na sprzątanie. „Zrobili wszystko, co mogli w tamtym momencie” – powiedziała. „Gdy otrzymamy wszystkie próbki i wszystko, opracujemy plan, co muszą zrobić”. NGL nie odpowiedziało na prośby o komentarz telefonicznie i mailowo.
W grudniu 2024 r. inspektor z Oil Conservation Division stanu znalazł pompę wyciekającą ścieki na cementowej płycie odwiertu. Zapytany przez Capital & Main o zaplanowaną trzymiesięczną wizytę kontrolną, która nie pojawiła się w dokumentach odwiertu, Hill powiedział: „Dziękuję za zwrócenie uwagi na zaległe działanie. Zbadamy, dlaczego nie zostało zamknięte, ale nie wydaje się to związane z obecnym wyciekiem”.
NGL transportuje ropę, gaz i ścieki wokół basenów naftowych od wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, przez Oklahomę, Kolorado, Kansas i Nowy Meksyk. Ma również rozwijający się biznes usuwania wody produkowanej w głębokich studniach zatłaczających, takich jak ta na północ od Loving. W swoim raporcie rocznym