W tę niedzielę 42 sportowców zbierze się w Las Vegas na wydarzeniu sportowym, które jest, delikatnie mówiąc, nieco inne. Inauguracyjne Enhanced Games wyraźnie zachęcają uczestników do zażywania środków dopingujących, wszystko w imię 'przesuwania granic ludzkich możliwości'. Bo po co zadowalać się naturalnymi ograniczeniami, skoro można je chemicznie renegocjować?

Organizatorzy zapewniają, że zawodnicy będą używać tylko substancji zatwierdzonych przez FDA pod nadzorem medycznym, co jest uspokajające, dopóki nie przypomnisz sobie, że zatwierdzenie przez FDA oznacza 'bezpieczne w leczeniu konkretnego schorzenia', a nie 'bezpieczne do zamieniania się w ludzką rakietę podczas podnoszenia ciężarów'. Spodziewają się również, że padną rekordy świata - i popierają to oczekiwanie pulą nagród w wysokości 25 milionów dolarów, w tym do 1 miliona dolarów dla każdego sportowca, który pobije rekord.

Gry obejmują cztery kategorie: pływanie, lekkoatletykę, podnoszenie ciężarów i strongman. Wielu uczestników ma już krajowe lub światowe rekordy; niektórzy to medaliści olimpijscy. Otrzymali wynagrodzenie za start, bo najwyraźniej zwykła pokusa chwały i złotych medali nie wystarczała bez dodatku legalnego dopingu.

Światowa Agencja Antydopingowa utrzymuje długą listę zakazanych substancji - sterydów anabolicznych, hormonów, czynników wzrostu - z których wiele jest zatwierdzonych przez FDA do użytku medycznego. Enhanced Games chętnie pozwala sportowcom ich używać, bo 'zakazane w sporcie międzynarodowym' to najwyraźniej tylko sugestia. Ryzyko - wysokie ciśnienie krwi, trądzik, depresja, guzy wątroby, osłabienie mięśni, problemy ze wzrokiem, cukrzyca - są, powiedzmy, nie głównym punktem sprzedaży.

Doping technologiczny jest również mile widziany. W zeszłym roku pływak Kristian Gkolomeev pobił rekord na 50 metrów stylem dowolnym, nosząc poliuretanowy 'super' kostium pływacki, który jest zakazany na igrzyskach olimpijskich od 2009 roku za dawanie nieuczciwej przewagi. Ale w Enhanced Games 'niesprawiedliwość' oznacza po prostu 'nie pomyślałeś o tym pierwszy'.

Krytycy są głośni. Prezydent World Athletics Sebastian Coe nazwał uczestników 'idiotycznymi'. World Aquatics zakazała sportowcom Enhanced Games udziału w swoich wydarzeniach. Inni postrzegają całość jako 'cyrk' wyśmiewający czystych sportowców. Ale gry i tak przyciągną uwagę - i tak samo firma za nimi stojąca, Enhanced, która sprzedaje koszulki za 52 dolary z napisem 'Jestem Enhanced' oraz gamę peptydów na receptę reklamowanych na długowieczność, w tym złożony hormon wzrostu, który nie jest zatwierdzony przez FDA do tego celu.

Gry wpisują się idealnie w kulturową obsesję 2026 roku na punkcie optymalizacji za wszelką cenę. Biohacking został nominowany do słowa roku 2025 w słowniku Collinsa. Peptydy są wszędzie, mimo nieznanych profili bezpieczeństwa. Kliniki długowieczności sprzedają niepotwierdzone terapie. Niektóre stany ułatwiają dostęp do niezatwierdzonych terapii. Firmy oferują selekcję zarodków, które mają żyć najdłużej. W tym klimacie Enhanced Games nie wydają się radykalne - wydają się logicznym punktem końcowym ery, w której bycie człowiekiem najwyraźniej już nie wystarcza.