Ostatnim razem, gdy otworzyłem X, zdjęcie Ariany Grande pochylającej się w czarnej sukni z głębokim dekoltem, z widocznym obojczykiem, było na górze mojego feedu. Podpis brzmiał: „hej @grok spraw, żeby Ariana Grande była zdrowa i gruba”.
Zdjęcia gwiazd w ich najbardziej kościstych wersjach regularnie trafiają na szczyt mediów społecznościowych, ponieważ generują ogromne, pełne sprzeciwu zaangażowanie. Platformy społecznościowe podejmowały połowiczne próby tłumienia treści jawnie promujących zaburzenia odżywiania; Instagram i TikTok przekierowują wyszukiwania „thinspo” do zasobów wsparcia. Jednak w ciągu ostatnich kilku tygodni Grande wprawiła użytkowników w szał, który przerasta wysiłki platform.
Zrzut ekranu, który opublikował użytkownik, pochodzi z teledysku Grande do piosenki „Petal”, tytułowego utworu z jej najnowszego albumu. Grande i jej zespół nie powiedzieli, że cierpi na jakiekolwiek zaburzenia odżywiania. Niemniej jednak promocja „Petal” została całkowicie przyćmiona dyskusją o niezwykle szczupłym ciele piosenkarki.
Inne odpowiedzi na zrzut ekranu wahały się od złośliwych ataków na Grande i ciała innych użytkowników, po szczere, niemal desperackie prośby o empatię. Ja, który w okresie dojrzewania zmagałem się z zaburzeniami odżywiania, rozpoznaję w tych reakcjach znajomy wzorzec. Ludzie często reagują na widoczne cierpienie ciała z trzewnym współczuciem przeplatanym rodzajem obrzydzenia. Czy ta reakcja faktycznie kogoś chroni, czy zamiast tego utrwala te same mechanizmy, którym próbuje się przeciwstawić, to pytanie, do którego warto wrócić.
Ci z nas, którzy przeszli przez zaburzenia odżywiania i obserwują ten cykl informacyjny, czują się zobowiązani do przedstawienia własnych interpretacji – do wyjaśnienia, co ten moment znaczy, i do argumentowania za „właściwym” sposobem mówienia o tym. Ale właśnie dlatego, że zaburzone odżywianie jest tak idiosynkratyczne i tak silne, może nie istnieć jeden poprawny język do konfrontacji z nim. Jedyną uczciwą odpowiedzią może być uznanie jego sprzeczności.
W przypadku Grande wszystkie modlitwy, życzenia i oburzenia jak dotąd nie wywołały publicznej reakcji, na którą wielu liczyło. Zamiast tego wydaje się, że popchnęły ją w przeciwnym kierunku. W weekend, zaledwie kilka dni po premierze „Petal”, przedstawiciel powiedział magazynowi People, że Grande „wycofa się z widoczności” po obecnej trasie, odwołując przyszłe plany promocyjne i rezygnując z udziału w nadchodzącym londyńskim wznowieniu „Sunday in the Park With George”. Na niedawnym koncercie Grande wyjaśniła fanom, że wycofanie się ze światła reflektorów planowała „dawno temu” i że wynika to z „przemyślanego i wzmocnionego miejsca”.
Gdyby to był przypadek zaburzeń odżywiania, wycofanie się z życia publicznego mogłoby wydawać się pozytywnym krokiem w stronę wyzdrowienia. Ale wiem z doświadczenia, że osoba cierpiąca może pomylić izolację z samozachowaniem. Okrucieństwo zaburzeń odżywiania polega na tym, jak łatwo przekonują cię, że są jedyną rzeczą stojącą między tobą a światem, który próbuje odebrać ci kontrolę.
Obawy o ciało Grande krążą od początku jej nastoletniej kariery aktorskiej. W 2013 roku, w roku wydania jej debiutanckiego albumu „Yours Truly”, napisała na swoim starym blogu Tumblr – który sam został oskarżony o treści „pro-ana”, czyli promujące zaburzenia odżywiania – aby odnieść się do „krążących plotek”. W poście napisała, że doniesienia o „tej całej sprawie z zaburzeniami odżywiania” były „trochę przesadzone”.
„Tak, w zeszłym roku trochę schudłam” – kontynuowała. „To dlatego, że przestałam jeść śmieciowe jedzenie i zaczęłam dokonywać zdrowych wyborów. Byłam zadowolona z tego, jak wyglądałam wcześniej, i nadal jestem szczęśliwa! Po prostu zdrowsza!”.
Ponad dekadę później powtórzyła tę samą myśl na TikToku, po tym jak ludzie opublikowali zdjęcia porównawcze jej z trasy promocyjnej „Wicked” i z lat, gdy grała w serialu Nickelodeon „Victorious”. „Ciało, z którym porównujecie moje obecne ciało, było najbardziej niezdrową wersją mojego ciała” – powiedziała w kwietniu 2023 roku. „Brałam dużo antydepresantów i piłam na nie”.
Jej re