Gdy pod koniec czerwca w chińskich mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym czterech chłopców w Jieyang w prowincji Guangdong bije kijami trzy szczeniaki, a ich matkę, Wang Wang, podpala, internet zrobił to, co umie najlepiej: wpadł w szał. Władze natomiast zrobiły to, co one umieją najlepiej: próbowały ten szał uciszyć. Powołując się na wiek sprawców – wszyscy poniżej 14 lat – urzędnicy usuwali posty, apelowali, by nie „rozpowszechniać związanych informacji”, i ogłosili, że chłopcy trafią do „szkoły specjalnej” zamiast stanąć przed sądem. W Chinach brakuje praw przeciwko znęcaniu się nad zwierzętami, więc system prawny i tak niewiele mógł zaoferować.

Cenzura tylko dolewała oliwy do ognia – metaforycznie rzecz ujmując, w przeciwieństwie do Wang Wang. Posty o incydencie wciąż przyciągają tysiące komentarzy na Weibo trzy tygodnie później, a oburzenie stało się globalne. Billboardy z wizerunkiem Wang Wang pojawiają się teraz na Times Square w Nowym Jorku co 35 minut, z podpisem: „Była kochana. Chciała żyć. Powinna tu być”. Podobne wyświetlacze pojawiły się w pobliżu Taipei 101 na Tajwanie, w autobusach w Hongkongu i Makau, a nawet na stadionowym ekranie podczas meczu piłki nożnej w Dalian.

Celebryci, jak aktor Du Jiang i tajwańska aktorka Joe Chen, widzieli, jak ich posty promujące ochronę zwierząt znikają, choć nie wiadomo, czy usunęli je sami, czy zrobili to cenzorzy. Użytkownicy zwrócili się do zagranicznych działaczy – Międzynarodowa Organizacja Ochrony Zwierząt we Włoszech otrzymała ponad 100 zgłoszeń. Jedna Tajwanka, CK, wydała 30 000 NT$ (930 USD) na billboard i założyła konta na Reddicie i X, by rozgłosić sprawę. Inna, Elara, użyła AI, by przetłumaczyć streszczenie na ponad 10 języków.

W Chinach rodzime firmy, jak marka kosmetyczna Amortals i odzieżowa Wah Yan Ching Nin, umieściły antyprzemocowe reklamy przed centrami handlowymi. Naklejki i nakładki samochodowe z wizerunkiem Wang Wang są na sprzedaż na Taobao. Debata trwa, a wielu domaga się praw przeciwko znęcaniu się nad zwierzętami – żądanie, które na razie pozostaje tak samo niespełnione, jak życie Wang Wang.