Donald Trump poleciał z Turcji do Anglii starszym Air Force One w środę, zostawiając swój nowiutki, wart 400 milionów dolarów samolot podarowany przez Katar na płycie lotniska RAF Mildenhall jak zaniedbany luksusowy samochód. Zmiana ta skłoniła dziennikarzy do zadania oczywistego pytania: czy to dlatego, że Iran mógłby próbować wysadzić go w powietrze?

Oficjalne wyjaśnienie Trumpa, przekazane za pośrednictwem Truth Social, brzmiało, że chciał dać żołnierzom okazję do obejrzenia nowego samolotu. „Byli bardzo podekscytowani, zdjęcie w załączniku” – napisał, dołączając zdjęcie żołnierzy patrzących na samolot. „To było w drodze powrotnej do Stanów z Turcji, praktycznie bez odchylenia od trasy lotu”.

Zmiana trasy nastąpiła jednak po tym, jak Trump spędził większość szczytu NATO w Ankarze ostrzegając, że Iran chce go zamordować. „Jestem numerem jeden na liście do zabicia przez Iran” – powiedział dziennikarzom, dodając: „jak dotąd chyba miałem trochę szczęścia, ale to może nie potrwać długo”.

Gdy naciskano go, dlaczego nie leci nowym samolotem, Trump wymigiwał się: „Leci do Europy do jednej z dużych baz, dwóch lub trzech dużych baz, gdzie możemy go pokazać ludziom”. Nie odniósł się do spekulacji, że obawy bezpieczeństwa związane z Iranem – które sam właśnie podniósł – mogły odegrać rolę.

Nowy Boeing 747 był prezentem od Kataru w zeszłym roku, decyzją, która spotkała się z krytyką ze strony ustawodawców obawiających się konfliktu interesów. Trump po raz pierwszy użył tego odrzutowca, lecąc do Turcji, co było jego inauguracyjną podróżą międzynarodową. Ale w drodze powrotnej wsiadł do starszego Air Force One na krótki przelot do Anglii, a następnie przesiadł się z powrotem do nowego samolotu na lot do domu.

Być może przypadkowo, zmiana samolotu nastąpiła właśnie wtedy, gdy Trump ogłosił, że zawieszenie broni z Iranem jest „skończone”, a USA przeprowadziły ataki na ponad 80 irańskich celów, według Centralnego Dowództwa USA, jednocześnie nakładając nowe sankcje na irańską sprzedaż ropy. Ale jasne, chodziło tylko o to, by sprawić żołnierzom frajdę.