W namiotowych miasteczkach wyrastających z gruzów Gazy pojawił się rzadki promyk dobrej wiadomości: według jednego wskaźnika dzieci w końcu mają wystarczająco dużo jedzenia. Według innego, bardziej trzeźwiącego wskaźnika, wiele z nich może nigdy w pełni nie wyzdrowieć – wynika z nowego badania UNICEF, które w poniedziałek spadło jak grom z jasnego nieba.
Badanie wykazało, że 12,2 procent – mniej więcej co ósme dziecko – jest przewlekle niedożywionych lub zahamowanych wzrostowo. To skumulowany koszt ponad dwóch lat wojny, nawet mimo że pomoc humanitarna wzrosła od czasu zawieszenia broni w październiku 2025 roku. Dla tych dzieci szkody mogą być trwałe: zahamowanie wzrostu może upośledzić rozwój mózgu, zdolność uczenia się i przyszłe zdrowie na całe życie.
„Ostre niedożywienie może poprawić się w ciągu tygodni” – powiedział Edouard Beigbeder, dyrektor regionalny UNICEF na Bliski Wschód i Afrykę Północną, w mistrzowskim popisie niedopowiedzenia. „Szersze szkody – nie”.
Jeszcze w sierpniu 2025 roku wspierany przez ONZ wskaźnik IPC potwierdził klęskę głodu w Gazie. W tym czasie dostęp humanitarny był poważnie ograniczony od początku wojny w 2023 roku, a 17 000 dzieci przyjęto w tym miesiącu z powodu ostrego niedożywienia. Potem nastąpiło zawieszenie broni w październiku, Izrael złagodził ograniczenia w pomocy i udało się uniknąć masowego głodu. Do marca 2026 roku liczba przyjętych dzieci spadła do 3 000 – ale to wciąż za mało, aby chronić długoterminowy wzrost i rozwój.
Prawie co dziesiąta kobieta w wieku rozrodczym jest sama niedożywiona – wykazało badanie. Te matki ryzykują urodzeniem dzieci z niską wagą urodzeniową i nieświadomie przekazują swoje niedobory żywieniowe następnemu pokoleniu. I podczas gdy wskaźniki karmienia piersią pozostają wysokie, tylko 20–30 procent małych dzieci jadło wystarczająco zróżnicowaną dietę. Bo nic tak nie mówi „zdrowy start” jak dieta, przy której suplement witaminowy płakałby z rozpaczy.
„Za tymi liczbami stoją dzieci, które nie otrzymują zróżnicowanego, pożywnego jedzenia, którego potrzebują, aby rosnąć i pozostać zdrowymi” – powiedział w poniedziałek rzecznik ONZ Stéphane Dujarric, na wypadek gdybyśmy mieli ochotę traktować statystyki abstrakcyjnie.
Chore dzieci w Gazie często nie mają dostępu do leczenia, zwłaszcza w przypadku biegunki, a wskaźniki szczepień nie osiągają progu odporności stadnej. Badanie objęło prawie 1335 dzieci i przeprowadziło wywiady z ponad 2000 gospodarstw domowych, co czyni je reprezentatywnym dla dostępnej populacji Gazy.
„Nadal wzywamy do trwałego i niezakłóconego dostępu humanitarnego do Strefy Gazy, w tym do paliwa, dalszego finansowania żywienia, zdrowia, wody i urządzeń sanitarnych oraz otwartych rynków handlowych” – powiedział Dujarric, wyliczając listę, która brzmi jak podstawowa lista kontrolna przetrwania.
UNICEF ostrzega, że sytuacja pozostaje krucha. Wyniki potwierdzają to, co agencje ONZ mówią od lat: pomoc humanitarna działa krótkoterminowo, ale jakiekolwiek zakłócenie – nowe przesiedlenia, wybuch epidemii – może ponownie gwałtownie zwiększyć wskaźniki ostrego niedożywienia.
Pomimo postępów, podstawowe czynniki długoterminowego zdrowia pozostają: słaba różnorodność diety, chore matki, nawracające choroby wieku dziecięcego, niepełne szczepienia i odrobaczanie.
„Dzieci potrzebują bezpiecznej wody, opieki zdrowotnej oraz zróżnicowanej i pożywnej żywności, nie tylko wystarczającej ilości kalorii, aby przetrwać” – powiedział Beigbeder. Bo „przetrwać” to najwyraźniej poprzeczka, której wciąż nie udaje nam się przekroczyć.