Salamanca High School w Nowym Jorku dostaje nowego asystenta nauczyciela, i nie jest to świeżo upieczony absolwent – to humanoidalny robot o imieniu Sally, zakupiony za 57 590 dolarów przez okręg szkolny hrabstwa Cattaraugus. Program pilotażowy, który obejmuje również asystenta AI o nazwie Optio, ma wystartować jesienią 2026 roku, czyniąc ten okręg pierwszym w USA wdrażającym taką technologię, według Realbotix, kanadyjskiej firmy stojącej za Sally.

Nauczyciele nie są zachwyceni. Lacey Pihlblad, prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Salamanki, wezwała do wstrzymania projektu, powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa oprogramowania, przechowywania danych i możliwości nagrywania. „Uważam, że umieszczenie humanoidalnego robota w klasie to ogromny krok w złym kierunku” – powiedziała. Melinda Pearson, prezes Nowojorskiego Związku Nauczycieli, była bardziej dosadna: „To trochę przerażające”.

Producent robota ma barwną przeszłość. Realbotix, dawniej Tokens.com, przestawił się z kryptowalut na roboty humanoidalne po zakupie Simulacra, firmy z Las Vegas znanej z realistycznych lalek erotycznych, za 16,7 miliona dolarów w kwietniu 2024 roku. Realbotix zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom między tymi lalkami a programem pilotażowym, ale nauczyciele są sceptyczni. Związek planuje włączyć zabezpieczenia dotyczące AI do nadchodzących negocjacji kontraktowych.

Lokalni mieszkańcy pochodzenia indiańskiego również są oburzeni. Prawie 40% uczniów szkoły to rdzenni Amerykanie, a niektórzy postrzegają pilotaż jako kolejny eksperyment na indiańskich dzieciach. „Ze wszystkich szkół w stanie Nowy Jork, nie mówiąc już o USA, wybrali eksperymentowanie na indiańskich dzieciach po raz kolejny” – powiedziała zastępcza nauczycielka Sierra May Abrams. Alyson Brown, członkini narodu Seneca, zwróciła uwagę na traumę indiańskich szkół z internatem i wyraziła obawy o rozwój poznawczy.

Nowojorski Departament Edukacji wyraził obawy dotyczące prywatności uczniów i ryzyka zastąpienia wykwalifikowanych specjalistów. Realbotix twierdzi, że robot ma uzupełniać, a nie zastępować nauczycieli, oferując całodobowy dostęp wirtualny i spersonalizowane nauczanie. Dyrektor okręgu Mark Beehler nie odpowiedział na prośby o komentarz.

Sally, tymczasem, ma podobno używać naturalnej konwersacji, mimiki twarzy i interakcji w czasie rzeczywistym – umiejętności, które lepiej pasowałyby do biura obsługi klienta niż do klasy pełnej nastolatków.