DENVER - Narodowa Agencja Wywiadu Geoprzestrzennego (NGA) wychodzi poza swoją zwykłą klikę wykonawców zbrojeniowych i otwiera więcej programów dla komercyjnych dostawców, ogłosił wysoki rangą urzędnik. Agencja chce szybszego dostępu do danych satelitarnych i analiz opartych na sztucznej inteligencji, bo najwyraźniej budowanie wszystkiego we własnym zakresie to już miniona dekada.

Przemawiając na sympozjum GEOINT 3 maja, zastępca dyrektora NGA Brett Markham zauważył, że innowacje w widzeniu komputerowym i analityce danych przeniosły się do sektora prywatnego, w tym do startupów i małych firm. Agencja stara się teraz poszerzyć dostęp do programów takich jak Luno, który zleca dostawcom tworzenie produktów wywiadu geoprzestrzennego opartych na sztucznej inteligencji z obrazów satelitarnych i innych źródeł.

„Aby to osiągnąć, stale badamy rynek w poszukiwaniu innowacyjnych możliwości, które spełniają nasze potrzeby” – powiedział Markham, wskazując na ponad 1300 satelitów obecnie na orbicie – liczbę, która ma gwałtownie wzrosnąć do końca dekady, zalewając agencje wywiadowcze większą ilością danych, niż wiedzą, co z nimi zrobić.

Luno, wyceniany na około 500 milionów dolarów, jest sztandarowym przykładem tej strategii. W przeciwieństwie do tradycyjnego pozyskiwania surowych obrazów, Luno kupuje gotowe produkty wywiadowcze: wykrywanie zmian, monitorowanie obiektów, analizę aktywności – wszystko przygotowane przez narzędzia AI i analityczne. Jest to struktura wielodostawcza, więc NGA może skalować usługi i wprowadzać nowych dostawców w miarę ewolucji możliwości. Luno A koncentruje się na monitorowaniu infrastruktury i wykrywaniu zmian; Luno B zajmuje się monitorowaniem domeny ludzkiej i szerszą świadomością sytuacyjną.

Aby przyspieszyć sprawy, NGA utworzyła Biuro Szybkich Zdolności (RCO) – bo cóż jest bardziej szybkiego niż nowa biurokracja? Było to spowodowane zarządzeniem wykonawczym administracji Trumpa, nakazującym agencjom większe wykorzystanie narzędzi sektora prywatnego, aby dotrzymać kroku Chinom. RCO ma na celu skrócenie czasu pozyskiwania z lat lub miesięcy do tygodni lub dni. Początkowe obszary zainteresowania obejmują szybkie prototypowanie komercyjnych narzędzi AI, zwłaszcza systemów widzenia komputerowego i dużych modeli językowych, które mogą automatyzować analizy wrażliwe na czas.

NGA rozwija też czerwony dywan dla mniejszych firm, zachęcając je do udziału w programie Mentor-Protégé, który łączy małe firmy z uznanymi wykonawcami w celu budowania kompetencji technicznych. Nadchodzące działania obejmują dzień branżowy w lipcu w siedzibie NGA w Springfield w Wirginii oraz wydarzenie „small business collider” w czerwcu w kampusie w St. Louis – bo nic tak nie mówi „współpraca” jak metafora akceleratora cząstek.

Tymczasem NGA odbudowuje swoją siłę roboczą po ubiegłorocznej akcji efektywnościowej DOGE, która przycięła nadmiar. Zatrudniają specjalistów w dziedzinie inżynierii danych i AI, a odpowiedź była, cóż, ogromna: około 1000 kandydatów pojawiło się na niedawnym wydarzeniu rekrutacyjnym w Springfield, a kilkaset osób otrzymało oferty. Podobne wydarzenie w St. Louis już przyciągnęło ponad 1000 zgłoszeń.

„Zidentyfikowaliśmy bardzo konkretne zestawy umiejętności, które naszym zdaniem są niezbędne dla naszej przyszłej siły roboczej… najlepiej przystosowane do stworzenia wykwalifikowanej w AI kadry” – powiedział Markham. Bo w świecie wywiadu bycie obeznanym z AI to nowa czerń.