Państwowe media w Birmie ogłosiły, że była przywódczyni kraju, Aung San Suu Kyi, została przeniesiona do aresztu domowego. 80-letnia noblistka była przetrzymywana w areszcie – prawdopodobnie w więzieniu wojskowym w stolicy Nay Pyi Taw – od czasu obalenia w zamachu stanu w 2021 roku. Przywódca wojskowy Min Aung Hlaing, który stał na czele puczu, powiedział, że „zamienił jej pozostały wyrok na odbywanie w wyznaczonej rezydencji”. Państwowe media pomocnie wyemitowały zdjęcie, na którym siedzi z dwoma umundurowanymi osobami – zdjęcie, które jej syn Kim Aris odrzucił jako „bez znaczenia”, ponieważ zostało zrobione w 2022 roku.
Kim Aris powiedział, że pozostaje sceptyczny i brakuje mu dowodów, że żyje. „Mam nadzieję, że to prawda. Wciąż nie widziałem żadnych prawdziwych dowodów na to, że została przeniesiona” – powiedział BBC. „Więc dopóki nie będę mógł się z nią skontaktować lub ktoś niezależnie nie potwierdzi jej stanu i miejsca pobytu, nie uwierzę w nic”. Przed ogłoszeniem nic nie było wiadomo o jej zdrowiu ani warunkach życia, a Kim Aris powiedział w grudniu, że nie słyszał od niej od lat. Jej zespół prawny powiedział Reutersowi, że nie otrzymał bezpośredniego powiadomienia o jej areszcie domowym.
Niewiele widziano – i nic nie słyszano – od Aung San Suu Kyi od czasu jej aresztowania w dniu, w którym siły zbrojne obaliły jej wybrany rząd ponad pięć lat temu. Jej prawnicy nie widzieli jej od ponad trzech lat; jej rodzina nie miała kontaktu od ponad dwóch. Jedynym wcześniejszym zdjęciem było to z rozprawy sądowej w maju 2021 roku, na początku serii procesów o zarzuty powszechnie odrzucane jako zmyślone. Od tego czasu jej 33-letni wyrok był kilkakrotnie zmniejszany.
Jej nagłe pojawienie się w państwowych mediach sugeruje, że władze wojskowe mogą przygotowywać się do dalszych zmian – być może częściowego lub całkowitego zwolnienia. Przywódca puczu Min Aung Hlaing pragnie zakończyć międzynarodową izolację swojego reżimu i wydaje się bardziej pewny siebie po serii zwycięstw na polu bitwy przeciwko zbrojnym grupom opozycyjnym. Junta przeprowadziła w tym roku wybory, przywracając pozornie demokratyczny rząd, który pozostawia tych samych przywódców wojskowych u władzy.
„Reżim wojskowy rządzący Birmą jest obecnie w dużej mierze w ofensywie PR-owej” – powiedział Sean Turnell, były doradca ekonomiczny Aung San Suu Kyi, w programie BBC Newsday. Dodał, że wojsko „próbuje przekonać świat, że jest legalnym rządem”, a doniesienia o jej przeniesieniu są „częścią tego”. Turnell, który był przetrzymywany wraz z demokratycznie wybranymi przywódcami Birmy przez ponad rok po zamachu stanu i trzymany w tym samym więzieniu co Aung San Suu Kyi, opisał warunki jako „średniowieczne” i „naprawdę, naprawdę okropne”, z złym jedzeniem i opieką medyczną oraz celami „otwartymi na żywioły”. Teraz, gdy ma 80 lat, są to „okropne warunki dla niej”.
Podczas wcześniejszego uwięzienia Aung San Suu Kyi jej godny, pokojowy opór zyskał jej podziw na całym świecie, a słynnie wygłaszała przemówienia ze swojego rodzinnego domu. Otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 1991 roku. Jednak jej decyzja o przewodzeniu obronie Birmy przed zarzutami ludobójstwa przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w związku z okrucieństwami wojska wobec muzułmańskich Rohingjów w 2017 roku poważnie nadszarpnęła jej święty wizerunek międzynarodowy. Mimo lat odosobnienia z dala od publicznego widoku, Turnell mówi, że jej pozycja wśród Birmańczyków pozostaje „niezwykle wysoka”. „Ma charyzmę i więź z Birmańczykami, która jest niemal duchowa. I nie sądzę, żeby to w ogóle osłabło” – powiedział, dodając, że ludzie w kraju „po prostu mają nadzieję, że zostanie zwolniona”.